Od dawna w sieci krążą filmiki na których możemy usłyszeć śpiew wielu piosenkarzy bez żadnych ulepszeń. Królową tego typu filmów została Britney Spears. Nagranie, na którym słychać jak naprawdę brzmi głos Britney w piosence „Toxic” był hitem przez długi czas.

Piosenkarka, o której mówi się, że śpiewa wyłącznie z playbacku, ostatnio odważyła się pokazać, że bez niego też potrafi sobie poradzić!

Britney Spears  już nic nie złamie… Oczach swoich fanów zrobiła wielką karierę, przeżyła załamanie nerwowe, przeszła przez nieudane małżeństwa i nie raz prezentowała nienajlepszą formę.Teraz, gdy jej życie prywatne się trochę uspokoiło, wszystko zaczęło się układać, piosenkarka pop przestała się przejmować zdaniem innych. A nawet przekornie dała powód do plotek na swój temat. Podczas koncertu w Planet Hollywood Britney powiedziała: „dajmy tym sk******nom powód do gadania” i zaśpiewała bez playbacku piosenkę „Something to talk about” Bonnie Raitt! -co wywołało wielkie zaskoczenie. Tym samym ucięła dyskusję na temat braku umiejętności wokalnych. Posłuchaj!

 

Te zdjęcia Małgorzaty Rozenek zelektryzowały internautów!

Zobacz również