To zdjęcie biskupa podbija internet. Zasnął w błocie

To zdjęcie biskupa podbija internet. Zasnął w błocie Źródło: Flickr.com/Fot. Joanna Adamik | Archidiecezja Krakowska, Public Domain

Biskup uchodzi w hierarchii kościelnej za duchownego, którego wierni mogą zobaczyć jedynie podczas ważniejszych uroczystości. Zupełnie inny ogląd ma w tej sprawie Javier Román Arias. Kostarykański biskup regularnie szuka sposobów, by w tropikalnym klimacie dotrzeć do wiernych ze swojej diecezji. Sieć obiega właśnie fotorelacja z jednej z jego ostatnich wypraw. W jej trakcie biskupowi zdarzyło się przysnąć w błocie!

Biskup jednej z kostarykańskich diecezji nie opływa w luksusy, nie oczekuje również nieustannego wywyższenia. Żyje jak jeden z tysięcy wiernych w rejonie, w którym do bogactwa zdecydowanie daleko.

Biskup, który pieszo dociera do wiernych w dżungli. Zdjęcie jak śpi w błocie podbija sieć

Taki stan rzeczy nie przeszkadza biskupowi w budowaniu więzi z wiernymi ze swojej diecezji. Sieć obiega właśnie fotorelacja z pieszej wędrówki biskupa do kostarykańskich chrześcijan. 

Na zdjęciu widzimy, jak zmęczony biskup Arias leży przy błotnistej ścieżce, w towarzystwie dwójki młodych ludzi. Dowiadujemy się, że była to wyprawa z darami dla chrześcijan mieszkających w trudno dostępnych rejonach kostarykańskiej dżungli. 

Zamiast charakterystycznej "purpury", biskup wybrał się w tropiki ubrany w cywilne ubrania. Wyróżnił go drewniany krzyż na szyi. Zdjęcia pozostają dostępne na facebookowym koncie biskupa.

Tą fotorelacją biskup zrobił furorę w sieci. Internauci wspierają słowami swojego duchownego, są gotowi modlić się za biskupa tak oddanego zwykłym ludziom. Polskim użytkownikom Facebooka kilka słów uzupełnienia przekazał w tym temacie franciszkanin Kasper Mariusz Kaproń, mieszkający w Kostaryce.

- Na zdjęciu Javier Gerardo Román Arias, biskup diecezji Limón (Kostaryka). Prawie każdego tygodnia na niedzielę stara się dotrzeć do najbardziej oddalonych wiosek swojej diecezji. Wioski te w zdecydowanej większości są rdzenne, indiańskie, zagubione w dżungli. Dlatego też drogę musi przemierzać głównie pieszo, niosąc na plecach nie tylko żywność, ale także to wszystko co jest potrzebne do sprawowania liturgii, a czasami także jakiś element do wystroju kaplicy (jak na przykład krzyż). Wszystko po to, aby przynieść ulgę i przesłanie ewangelii swoim braciom - napisał franciszkanin.

DALSZA CZĘŚĆ TEKSTU POD GALERIĄ

Duchowny sam był też zaskoczony tym, że media podchwyciły zwyczajny, tak ludzki odruch biskupa.

- Popularność informacji, którą przed kilku dniami zamieściłem na Facebooku (...) mówi jedynie o tym, jak bardzo oddaliliśmy się od Ewangelii, skoro normalność staje się sensacją, newsem i czymś nadzwyczajnym - dodał.

fot. Monseñor Javier Román Arias/Facebook

ZOBACZ TAKŻE:

  1. Można się rozpłakać. Dominika Tajner-Wiśniewska pokazała wzruszające zdjęcie syna
  2. Nie żyje słynny muzyk. Zginął tragicznie, ratując przyjaciółkę
  3. TVN przekazał wiadomość o koszmarnym wypadku. Ludzie ruszyli na pomoc
  4. TVP: podczas pogrzebu z trumny dochodziły dźwięki. Żałobnicy przerażeni, interweniował lekarz
  5. Koszmarna wpadka Roksany Węgiel na scenie. 14-latka na żywo popełniła niewyobrażalną gafę
  6. Zdjęcie wychudzonej Szostak wywołało burzę. "Kiedyś była śliczna"

źródła: TVP Info, Facebook

Następny artykuł
Nie przegap żadnych najciekawszych artykułów! Kliknij obserwuj pikio.pl na: Google News