"Big Brother to takie Warsaw Shore dla emerytów". Gwiazdy miażdżą program TVN

"Big Brother to takie Warsaw Shore dla emerytów". Gwiazdy miażdżą program TVN Źródło: screen/YouTube/tvnpl

Nowy "Big Brother" niczym telewizyjna emerytura? W świecie show-biznesu nie brakuje nawet tak dalece idących porównań. Niepochlebny komentarz pojawił się w kontekście porównania "BB" do kontrowersyjnego "Warsaw Shore".

Emerytura telewizyjna? Twórcy reaktywowanego "Big Brothera" odebraliby taki komentarz jako mocny przytyk. W sieci i mediach kolorowych nie brakuje jednak nieprzychylnych komentarzy na temat odnowionego reality show.

Ta konwencja przywędrowała do Polski blisko dwie dekady temu właśnie dzięki pierwszej polskiej edycji "BB". W czasach przed Facebookiem, Instagramem i tak rozbudowanym Internetem podglądanie w telewizji wybijających się gwiazd cieszyło się ogromną popularnością. Format przyjął się również nad Wisłą, a zgrana paczka polskiego Big Brothera do dziś wspominana jest z nutką sentymentu i radości.

"Big Brother" to emerytura przy "Warsaw Shore"? Gwiazdy kontrowersyjnego show o reaktywowanej produkcji z Wielkim Bratem

Szefostwo TVN uznało, że warto po latach spróbować wzniecić podobną energię. W "siódemce" ruszyła właśnie szósta edycji show, pierwsza po 10 latach przerwy. Komentarze widzów nie wybrzmiewają jednak optymistycznie.

Pudelek postanowił zrobić w sprawie nietypowe rozeznanie. Portal plotkarski zapytał uczestników innego show, Warsaw Shore, o porównanie obu programów i ich konwencji. Uczestnicy "WS" odpowiedzieli też na pytanie, czy wzięliby udział w nowej edycji "Big Brothera" i dlaczego.

Zdaniem Anny Aleksandrzak, czyli słynnej "Małej" z Warsaw Shore, na wspólną imprezę w "WS" wybrałaby się z Magdą z obecnego "BB". Jej zdaniem show z Wielkim Bratem nie zagrozi Warsaw Shore, bo "jest całkowicie innym programem".

- U nas chodzi o świetną zabawę i relacje między uczestnikami. Będzie można się przekonać o tym w naszym nowym sezonie. Wzbudzamy bardzo dużo kontrowersji, które ludzie lubią - skomentowała dla Pudelka "Mała".

Z kolei zdaniem Wiktorii Sypucińskiej, nowy "BB" nie może w istocie zagrozić Warsaw Shore. Z drugiej strony dostrzega w show z Wielkim Bratem element podobieństwa.

- Z tego co widzę w domu Wielkiego Brata ludzie są dobierani dość podobnymi kryteriami. Myślałam, że będą bardziej różnorodni, a jednak są w podobnym wieku. Widać, że poszukiwano takich osób, żeby mogły zrodzić się małe romanse - powiedziała.

DALSZA CZĘŚĆ TEKSTU POD GALERIĄ

Na szczególnie mocne podsumowanie odważył się Wojtek Gola, który spodziewał się po nowym "Big Brotherze" bardziej barwnych postaci. Zdaniem "WG" uczestnikom "BB" ciężko byłoby odnaleźć się w imprezowym domu "Warsaw Shore". Dlatego jest też przekonany, że reaktywowane show nie zagrozi w swej formie "jego" produkcji.

- Jestem pewien, że nie. Warsaw Shore przyzwyczaiło swoich widzów do grubych imprez, kontrowersyjnych i barwnych postaci, rollercoastera emocji oraz świetnej zabawy, której niestety tutaj póki co brakuje. Big Brother w porównaniu do Warsaw Shore jest jak domowe przedszkole. Można powiedzieć, że to takie Warsaw Shore dla emerytów - dodał w rozmowie z Pudelkiem.

ZOBACZ TAKŻE:

  1. Dramat w rodzinie Katarzyny Dowbor! Jej syn ma problem z alkoholem? Przygotujcie chusteczki!
  2. Anna Mucha wyrzucona z Festiwalu! Skandaliczne zachowanie aktorki zszokowało organizatorów
  3. Niewyobrażalna sensacja w TVP. Wałęsa podle ośmieszony u Sznuka w "1 z 10"
  4. Malutkie dziecko wypadło z okna na 6 piętrze. Rodzice byli za ścianą
  5. Bolesne odejście z polskiej kadry skoczków narciarskich

źródło: Pudelek

Następny artykuł