Biedronka zniszczyła popularnego biznesmana? Ujawnił kulisy współpracy z siecią, Jeronimo Martins wolałoby to przemilczeć

Biedronka zniszczyła popularnego biznesmana? Ujawnił kulisy współpracy z siecią, Jeronimo Martins wolałoby to przemilczeć Źródło: .

Biedronka stwarza duże problemy polskim przedsiębiorcom? Niektórzy twierdzą, że w związku z uprzywilejowaną pozycją na rynku, Jeronimo Martins pozwala sobie rzekomo na zawieranie nieuczciwych umów, które mogą negatywnie wpływać na ich sytuację finansową.

Biedronka cieszy się niekwestionowanie uprzywilejowaną pozycją na polskim rynku supermarketów. Chodzi nie tylko o konkurencyjne ceny czy promocje, na punkcie których szaleją miliony, ale także o umowy z dostawcami - to właśnie w tym supermarkecie można dostać ich produkty i na nich buduje on swoją markę. Jednak ostatnio przedsiębiorcy zaczęli narzekać na praktyki biznesowe Jeronimo Martins, a firma znalazła się pod lupą UOKiK.

Biedronka zaszkodziła Henrykowi Kani?

Henryk Kania, popularny producent wyrobów mięsnych, w udzielonym ostatnio wywiadzie podzielił się swoimi doświadczeniami w handlu z Jeronimo Martins. To, co powiedział dziennikarzom, niejednego zaskoczy. Biedronka rzekomo wcale nie daje dostawcom najlepszych, możliwych warunków współpracy.

- Sieci żądały nawet 30 proc. wartości naszej rocznej sprzedaży z tytułu możliwości sprzedaży produktów w ich sklepach. Jeżeli nie godzisz się na te warunki, to wypadasz z rynku - powiedział w rozmowie z prasą Henryk Kania.

DALSZA CZĘŚĆ TEKSTU POD GALERIĄ


Biznesmen wytłumaczył, że praktyki Biedronki jego zdaniem biorą się - jak można się było spodziewać - z chęci zysku. Wiadomo jednak, że żądze należy powściągnąć, zanim zaszkodzą drugiej stronie. Nie tak jednak rzekomo ma się dziać w przypadku Jeronimo Martins.

- Bo konkurencja ma niższą cenę na dany produkt, to oni też chcą mieć niższą cenę. I znów, gdybyśmy nie obniżyli cen, to Biedronka straszyła, że oni wówczas nawiążą współpracę z tańszą konkurencją - wytłumaczył sytuację Henryk Kania.

W sprawę zaangażował się UOKiK

Jacek Marczak, zastępca dyrektora delegatury UOKiK w Bydgoszczy, szybko zareagował na słowa biznesmena. Obiecał, że sprawa niesprawiedliwych warunków współpracy zostanie szczegółowo przebadana. 

- Przekazaliśmy już prośbę o podanie bardziej szczegółowych informacji na temat praktyk Biedronki, o których mowa była w wywiadzie - powiedział w rozmowie z prasą.

Dzisiaj grzeje: 1. Wypłynęły intymne zdjęcia Michała Szpaka. To zemsta jego przyjaciółki
2. Już 16 osób nie żyje. Niestety, napływają tragiczne informacje z polskich miejscowości, uważajcie na siebie

To nie pierwszy raz, gdy praktyki biznesowe Jeronimo Martins budzą wątpliwości Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów. Ostatnio podobny problem pojawił się w przypadku dostawców warzyw i owoców, którzy mieli rzekomo nie wiedzieć, jaki dokładnie zysk będą mieli z każdej dostawy do Biedronki, jaką finalizowali. Wówczas UOKiK również deklarował szybą interwencję.

- Jeronimo Martins Polska ma silniejszą pozycję negocjacyjną i podejrzewamy, że wykorzystuje ją w nieuczciwy sposób - powiedział wówczas prezes UOKiK, Marek Niechciał.

Najlepsze newsy dnia:

  1. Mandaty będą o wiele droższe. Nowy taryfikator ZWALA Z NÓG 
  2. Spuściła dziecko z oczu dosłownie na sekundę. Prawie doszło do tragedii, przerażające nagranie
  3. Ciężko uwierzyć własnym oczom. Korwin-Mikke pokazał grób rodzinny, niespotykany widok
  4. Grób "Babki z Kiepskich" to jedno z najsmutniejszych miejsc na świecie. Aktorka nie żyje już 12 lat
  5. Ujawnione tajemnice Chylińskiej rozdzierają serce. Niepojęty sekret dot. męża gwiazdy polskiej sceny muzycznej jest nadal pilnie strzeżony

źródło: gazeta

Następny artykuł