Bernadeta Krynicka: kim jest posłanka, która poniżyła protestujących w Sejmie niepełnosprawnych?

Bernadeta Krynicka: kim jest posłanka, która poniżyła protestujących w Sejmie niepełnosprawnych? Źródło: Screen YouTube

Bernadeta Krynicka - chyba każdy, kto interesuje się polityką, zna ją. Swojego czasu głośno o niej było, a w regionie, który reprezentuje, nie brak tych, którzy wstydzą się, że coś podobnego zrobiła. Pół Polski dziwi się, dlaczego dopuściła się tak haniebnego czynu. Kim jest posłanka, która poniżyła protestujących w Sejmie niepełnosprawnych?

Bernadeta Krynicka to jedna z posłanek Prawa i Sprawiedliwości. Znana jest z tego, że zachowuje się bardzo kontrowersyjnie i broni tych, których nie powinna. Od lat wspiera PiS i zajmuje się polityką, ale wcześniej robiła zupełnie co innego. Kobieta wypowiedziała kontrowersyjne słowa, chociaż sama jest dotknięta takim przypadkiem. Kim jest posłanka Krynicka? Posłanka Bernadeta Krynicka urodziła się 16 kwietnia 1970 roku w Łomży. To właśnie z tym miastem od samego początku jest związana i jemu poświęciła większość swojego życia. Wychowywała się tam, pracowała i w tamtym regionie zajmowała się polityką. Wszyscy mieszkańcy Łomży ją znają, ale niekoniecznie szanują i wspierają.

Pielęgniarka, która weszła do polityki

Z wykształcenia kobieta jest pedagogiem oraz pielęgniarką. Uczyła się w Studium Medycznym w Łomży, Uniwersytecie w Białymstoku oraz w Wyższej Szkole Agrobiznesu w Łomży. Od 1991 roku była pielęgniarką i spełniała się w tym zawodzie. Była szanowana i stanowcza, wprost idealnie się do tego nadawała, a przynajmniej tak się wydawało. Później chciała coś zmienić w swoim życiu. Bernadeta Krynicka Związała się z polityką, a partia, która była najbliższa jej poglądom to Prawo i Sprawiedliwość. Dwa razy uzyskała mandat radnego miasta Łomża tj. w 2010 roku oraz 2014 roku. Przy drugiej kadencji objęła również funkcję przewodniczącej rady miejskiej. W tym momencie każdy mieszkaniec miasta oraz okolic ją znał. Wtedy jeszcze się nie zapowiadało, że posłanka pokaże się od najgorszej strony, jaką tylko może. Cieszyła się naprawdę sporym poparciem. Do Sejmu startowała z okręgu białostockiego w 2015 roku. Została wybrana i uzyskała aż 7624 głosy. Była bardzo zadowolona z tego faktu. Równało się to z większymi wpływami oraz wypłatą. Sam Jarosław Kaczyński bardzo ją polubił i nie raz widać było, jak w kuluarach sejmowych rozprawiają o różnych sprawach. Później została członkiem Komisji Polityki Społecznej i Rodziny oraz Komisji Zdrowia. To wielkie wyróżnienie dla kogoś, kto ma tak mało doświadczenia w polityce.

Bernadeta Krynicka rodzina

Kim zatem jest ta posłanka z ramienia PiS? Krynicka była swojego czasu żonata. Z jej związku zrodziła się trójka dzieci. Wszyscy w Łomży ich znali, ale zdania na temat tego, czy była dobrą kobietą, jako pielęgniarka, są podzielone. O dzieciach i mężu wiadomo jednak niewiele.

Bernadeta Krynicka dzieci

Bernadeta Krynicka ma trójkę dzieci. Wiadomo tylko, że ma jedną córkę i niestety jest chora na zespół Downa. Jest to choroba wad wrodzonych spowodowana mutacją, gdzie taka osoba ma jeden dodatkowy chromosom. Objawia się tym, że osoba cierpiąca na ten zespół jest w niskim lub umiarkowanym stopniu niepełnosprawna. W szczególności widać to poprzez zaburzoną motorykę ruchową oraz w tym, jak wypowiadają się takie osoby. Osoby chore na zespół Downa czasami nie potrafią mówić i wymagają stałej opieki. W większości przypadków są to jednak osoby, które żyją normalnie, gdyż ich stan na to pozwala. Są kochane i lubią innych ludzi, ale potrafią pokazywać swoje niezadowolenie. Ich chorobę widać również po kształcie twarzy oraz krótszych kończynach.

Bernadeta Krynicka mąż

Krynicka miała męża, ale się z nim rozwiodła w niewyjaśnionych okolicznościach. Nie wiele jest informacji na jego temat, prawdopodobnie jest on ordynatorem kardiologii w szpitalu w Łomży. Na temat swojej byłej żony nie wypowiada się publicznie. Niektórzy ludzie związani z opozycją lub niesympatyzujący z nią twierdzą, iż mogli się rozstać przez charakter posłanki Krynickiej, ale nie jest to potwierdzona informacja. Bernadeta Krynicka dała się już poznać nie tylko opozycji, ale również mediom i obywatelom. Wiele osób wstydzi się za nią i za to, co robi. Ci, którzy jej bronią, mówią, że to kobieta z pazurem i od razu mówi to, co myśli. Inni twierdzą, iż jej wypowiedzi są po prostu głupie i irracjonalne. Jedna z osób z jej otoczenia mówi: - Nie można powiedzieć, że jest złym posłem. Może jej wypowiedzi publiczne są nieprzemyślane. Ona ma taki charakter, że szybciej powie, niż pomyśli - mówi radna Prawa i Sprawiedliwości, Elżbieta Rabczyńska.

Łomża wstydzi się za posłankę

Mieszkańcy Łomży również nie wypowiadają się o niej w najlepszych słowach. Wstydzą się za nią i za to, co robi. Reporterzy natemat.pl wybrali się tam i spytali okolicznych mieszkańców, co sądzą na temat posłanki Krynickiej. Poszczególni spytani mieszkańcy mówią: – Ona nie pierwszy raz tak się wypowiadała. Już parę razy było kilka napastliwych incydentów, wyrażających agresję. Jej zachowanie jest tutaj bezwzględnie nieakceptowalne. Niby jest naszą reprezentantką, ale ludzie się z nią tutaj nie identyfikują. – To, co ona wyczynia, to normalnie sprawia, że ręce opadają. Ona chyba tylko dmucha w trąbkę. Sądzę, że zabłysnęła tylko dzięki swoim kontrowersyjnym wypowiedziom, a nie solidnej pracy. Nic konkretnego nie zrobiła. - Z niczym jej nie kojarzę, co można związać z jej sukcesem osobistym, myślą, ideą. Ona się podepnie pod zdjęcie, jak otwierają drogę. Gdzieś tam się ustawi do kamery, fotografa. Lubi być zauważona i widać to po ubiorze, kolorze włosów, sposobie bycia. Wydaje mi się, że to jest jeden wielki krzyk o uwagę. – Łomża wstydzi się za tę kobietę. W moich kręgach pani Krynicka nie jest dobrze postrzegana. Natomiast ona ma pewnego rodzaju poparcie strony katolickiej, konserwatywnej. I faktycznie kobieta mocno jest związana ze środowiskami konserwatywnymi i katolickimi. Mimo iż brała rozwód, nie przeszkadza jej to, aby moralizować innych. Nie raz wypowiadała się w mediach katolickich przychylnych PiS-owi. Na Facebooku powstała nawet fanpage zatytułowany "Łomża przeprasza za Bernadetę Krynicką". Jeden z administratorów w rozmowie z dziennikarzem natemat.pl mówi: - Razi nas to, że w Łomży regularnie fotografuje się z biskupami, w kościele siedzi w pierwszych ławach, a przy tym nie ma oporów, żeby na antenie katolickiego radia Nadzieja mówić, że zdrajców należy wieszać (z wypowiedzi można wywnioskować, iż chodzi o opozycję w parlamencie. przyp. red.). Nie dość, że oszukała swoich wyborców, to jako posłanka reprezentująca Łomżę, okazując pogardę wobec niepełnosprawnych, przynosi nam wstyd - mówi administrator stronki na Facebooku.

Kontrowersyjne wypowiedzi na temat niepełnosprawnych

Posłanka zasłynęła ze swoich kontrowersyjnych wypowiedzi. Nie tak dawno w Sejmie osoby niepełnosprawne wraz ze swoimi opiekunami protestowały. Protestujący gonili posłankę po Sejmie i pytali, dlaczego nie wierzy im, że niepełnosprawni są tam z własnej woli, a nie przyciągnięci przez opozycję. Ta mówiła tylko, że samotne matki nie są dla niej żadnym partnerem do rozmowy i znalazłaby na nich jakiś paragraf. Ta wypowiedź szybko obiegła i zelektryzowała cały kraj i media przez kilka dni interesowały się osobą posłanki Krynickiej. Ewa Drozd posłanka Platformy Obywatelskiej, która również była w Komisji Polityki Społecznej i Rodziny mówi prost, że ta kobieta nie ma empatii: – Ona ocenia innych przez pryzmat własnej osoby i poglądów. Dlatego sądzę, że trudno od niej wymagać, by zrozumiała osoby niepełnosprawne, które protestują. Ona sama wychowywała dziecko z zespołem Downa i upiera się, że wie lepiej, czego potrzebują te osoby. Mierzy wszystkich według siebie - mówi posłanka Drozd. Wiele osób dziwi się, że Bernadeta Krynicka wypowiada takie słowa i tak zachowywała się w stosunku do protestujących niepełnosprawnych, skoro sama ma chore dziecko. Z informacji wynika, iż nie jest jej łatwo, gdyż sama wychowuje trójkę dzieci w tym chorą na zespół Downa córkę. Ta jednak radzi sobie bardzo dobrze z tymi zdaniami: – Pochwalam ją za to, że wychowuje niepełnosprawną córkę, którą bardzo dobrze się zajmuje. Jest samotną matką, ma troje dzieci. Pani Krynicka kieruje Madzię na różne kursy i ona bardzo dobrze się rozwija. W tej chwili chodzi do zespołu szkół specjalnych w Łomży. Dziewczyna jest obrotna – opowiada Witold Chludziński, radny z Łomży.

Broni duchownych, którzy molestowali dzieci

Kobieta zasłynęła z jeszcze kilku wypowiedzi, które były bardzo kontrowersyjne. Swojego czasu było bardzo głośno o pedofilii wśród księży. W ciągu kilku tygodni odkryto wiele przypadków duchownych, którzy molestowali małe dzieci. Według niej wszyscy uwzięli się na księży i powiedziała w mediach: - Trzeba zrozumieć w końcu, że ksiądz to jest człowiek, a nie postać święta, jak każdy, i ma prawo do popełnienia pewnych grzechów, błędów. Myślę, że to już jest parodia. Czy pedofilia jest tylko wśród księży? Może zrobimy komisję, która będzie badać pedofilię wśród nauczycieli, wśród lekarzy, pielęgniarek - powiedziała w programie Polska i Świat posłanka, po czym wybuchnęła śmiechem. Jeden z posłów Platformy Obywatelskiej szybko to wyłapał i na swoim Twitterze napisał: - Posłanka #Krynicka z PiS o pedofilii w kościele rzekła dla @tvn24 - Trzeba zrozumieć w końcu, że ksiądz to jest człowiek, a nie postać święta, jak każdy, i ma prawo do popełnienia pewnych grzechów, błędów. Szanowna @Berni_Krynicka! NIE! Ksiądz nie ma prawa molestować dzieci - napisał Adam Jankowski z PO.



DALSZA CZĘŚĆ TEKSTU POD GALERIĄ Później Bernadeta Krynicka próbowała się tłumaczyć z tych słów i to bardzo pokrętnie, ale było już zbyt późno. Pół Polski słuchało tej wypowiedzi i wielu obywateli bardzo się oburzyło za takie słowa, a szczególnie ofiary pedofilii w kościele. Ludzie masowo komentowali na jej profilu, że jej wypowiedź była co najmniej nietaktowna. Niektórzy nawet obrażali ją oraz grozili jej i dzieciom. Obywatele mają jej wiele za złe. Jej kontrowersyjne wypowiedzi na temat księży molestujących dzieci czy niepełnosprawnych nie przysporzyły jej popularności. Nawet mieszkańcy Łomży mają jej dość i prawdopodobnie w następnych wyborach nie zagłosują na nią. Wielu twierdzi, że nic nie zrobiła dla tego miasta i potrafi tylko krzyczeć i zwracać na siebie uwagę w taki, a nie inny sposób. Zawiedli się na niej i nie chcą już takiej reprezentantki w Sejmie. Prawdopodobnie nie była także najlepszą pielęgniarką, a zarzuca jej to Ewa Drozd: – Ona jest pielęgniarką, ale na sali sejmowej potrafi powiedzieć do kogoś, by siedział cicho. Mogę więc tylko przypuszczać, że ona i do swoich pacjentów mogłaby powiedzieć: niech pani leży cicho. Gdybym miała leżeć w szpitalu, w którym opiekę miałaby sprawować pani Krynicka, to chyba na własne życzenie bym się wypisała - mówi posłanka z Platformy Obywatelskiej.



ZOBACZ TAKŻE:
  1. Znienawidzony ksiądz pedofil nie żyje. Zastrzelili go pod własnym domem
  2. Halina Kiepska: Alkoholiczka? Szokujące opinie mediów
  3. Julia Wieniawa zachwyca jak nigdy. Jej powab podbił nasze serca
  4. Ile lat ma Barbara Kurdej-Szatan? Ta informacje totalnie was zaskoczy
  5. Grażyna Kulczyk z partnerem. Kim jest najbogatsza kobieta w Polsce
Następny artykuł
Nie przegap żadnych najciekawszych artykułów! Kliknij obserwuj pikio.pl na: Google News