Fatalna śmierć w domu córki Tyszkiewicz i Wajdy. Miejsce i kulisy dramatu gwiazd porażają do dzisiaj

Fatalna śmierć w domu córki Tyszkiewicz i Wajdy. Miejsce i kulisy dramatu gwiazd porażają do dzisiaj Źródło: Wikimedia Commons

Beata Tyszkiewicz i Andrzej Wajda mają córkę Karolinę, w której domu doszło przed laty do naprawdę tragicznych zdarzeń. Przyjaciel właścicielki willi Bartłomiej Frykowski popełnił bowiem na jej oczach niespodziewane samobójstwo. Śledztwo w sprawie do dziś budzi emocje.

Beata Tyszkiewicz i Andrzej Wajda byli małżeństwem od 1967 do 1969 roku. Owocem tego stosunkowo krótkiego związku aktorki i reżysera okazała się córka Karolina. Chociaż niewiele osób dziś o tym pamięta, w 1999 roku w jej domu doszło do prawdziwej tragedii, która długo prowokowała wiele pytań.

Beata Tyszkiewicz i Andrzej Wajda: córka artystycznej pary była świadkiem samobójstwa przyjaciela

7 czerwca Wajda wróciła do swego domu, gdzie czekali na nią przyjaciele - opiekująca się jej końmi Katarzyna oraz doskonale znany widzom Bartłomiej Frykowski. Gdy córka Tyszkiewicz i Wajdy zauważyła, że operator był już całkowicie pijany, nie chciała słuchać jego nagłych pretensji. Udała się do kuchni, gdzie po chwili doszło do dramatycznej sytuacji. 

- Karolina rozmawiała z Bartkiem w kuchni, ale nie wiem o czym. Za chwilę biegła w moją stronę: "Kasiu, Bartek pchnął się nożem". Bartek siedział na krześle, jedna ręka mu zwisała, drugą trzymał na brzuchu. Nóż leżał na kaflowej kuchni. Nie wiem, kto go wyjął. Po chwili Bartek upadł na podłogę. Karolina zadzwoniła po policję i pogotowie. Wyszłam na drogę, czekałam na pogotowie. Najpierw przyjechała policja. Policjanci zapytali mnie, czy mogą wejść. Powiedziałam, że za chwilę, gdy przyjedzie pogotowie - opowiedziała Katarzyna w czasie śledztwa.

Szczegóły sprawy opisała dokładnie sama Karolina Wajda, która była naocznym świadkiem samobójstwa Frykowskiego. Jak przyznała, nie mogła zrozumieć powodów tragicznych działań przyjaciela.

DALSZA CZĘŚĆ TEKSTU POD GALERIĄ

- Tego wieczoru był pijany, chwiał się na nogach. Trzymał nóż skierowany ostrzem do brzucha obiema rękoma. Odwrócił się do mnie: "Ja ci pokażę mój świat, którego ty nie widzisz" - powiedział i dźgnął się w brzuch. Usiadł na krześle. Jedną ręką wyjął nóż, drugą trzymał się za brzuch. Myślałam, że udaje. Ale on podniósł koszulkę, zobaczyłam trochę krwi i jelita wychodzące na zewnątrz. Rana mogła mieć około 6 cm (...). Nie uważam, że to była próba samobójcza. To raczej chęć zwrócenia na siebie uwagi, która zakończyła się takim skutkiem. Nie wiem, dlaczego on to zrobił - mówiła przed laty Wajda.

Dzisiaj grzeje: 1. Wypłynęło stare zdjęcie Jolanty Kwaśniewskiej. W ogóle nie przypomina siebie
2. Nagle rozległy się strzały, ktoś otworzył ogień do polskich harcerzy. Dramat na obozie, trwa akcja służb

Śledczy stwierdzili, że było to samobójstwo

Frykowskiego bardzo szybko przewieziono do szpitala. Mimo przeprowadzenia poważnej operacji operatora nie udało się uratować. Jak ustalili śledczy, mężczyzna popełnił samobójstwo. Chociaż na nożu znaleziono odciski palców osoby trzeciej, nie należały do Wajdy ani jej przyjaciółki. Prokuratura twierdziła, że to jeden z policjantów miał złapać go niezgodnie z przyjętymi zasadami. Nikomu w sprawie nie postawiono zarzutów, jednak do dziś jej kulisy budzą duże kontrowersje.

Najlepsze newsy dnia:

  1. Owoce z małą zawartością cukru. Doskonale sprawdzą się podczas diety
  2. Nie żyje legenda światowej piłki. Dwukrotnie zagrał w finale mundialu
  3. Biednej dziewczyny nie było stać na suknię na studniówkę. Jej kolega własnoręcznie uszył jej kreacje, powalający widok
  4. Pies nie znosił kąpieli. Pewnego dnia właściciele zajrzeli do łazienki i zdębieli, zobaczyli, co robił z dziećmi
  5. Wielki smutek, tragedia podczas nabożeństwa. 20 osób nie żyje, 16 jest poważnie rannych

Źródło: Plejada

Następny artykuł Nie przegap żadnych najciekawszych artykułów! Kliknij obserwuj pikio.pl na: Google News