Beata Szydło wyrzucona z własnego domu. Teraz żyje jak Boczek z Kiepskich

Beata Szydło wyrzucona z własnego domu. Teraz żyje jak Boczek z Kiepskich Źródło: fot. Wikimedia Commons; screenshot/polsat

Beata Szydło nie ma ostatnio dobrej passy. Straciła stanowisko premiera, musi oddać ponad 80 tys. zł nagród, które przyznała sobie sama w ubiegłym roku. Do tego wszystkiego zmuszona została do wyprowadzki. Musiała zmienić wielką willę na mieszkanie w bloku.

Beata Szydło, jako premier, miała do dyspozycji między innymi mieszkanie w willi przy ulicy Parkowej. Ogromny dwupiętrowy dom, mający aż 480 mkw, składa się m.in z salonu, gabinetu, jadalni, kuchni, garderoby i kilku sypialni. Niedawno przeszedł gruntowny remont. Od połowy lutego była szefowa rządu już jednak w nim nie mieszka. Musiała zamienić luksusową willę na mieszkanie w bloku rządowym przy ulicy Grzesiuka.

Beata Szydło mieszka w bloku jak... Boczek

Internauci śmieją się z byłej premier, że teraz niczym nie różni się od Boczka czy Ferdka z serialu "Świat według Kiepskich". Mieszka w bloku, jak oni, na dodatek mieszkanie, którym dysponuje, nie należy do niej. Inna rzecz, że mieszkanie, do którego przeprowadziła się Beata Szydło nie jest małą klitką, w której nie można rozprostować nóg. Była liderka rządu "dobrej zmiany" zajmuje spore mieszkanie, w którym ma do dyspozycji niemałe wygody. - Trzy pokoje, garderoba, kuchnia i łazienka - wymienia jeden z sąsiadów wicepremier ds. społecznych. Mieszkanie zajmuje bezpłatnie, bowiem - zgodnie z prawem - ma do tego prawo. Z pewnością jest to większa wygoda, niż gdyby musiała wynajmować sobie lokal. Mogłaby wprawdzie dostać na to z funduszu Kancelarii Premiera 2,5 tys. zł, za te pieniądze nie da się jednak w centrum Warszawy wynająć jakichś szczególnych luksusów. Z ulicy Grzesiuka codziennie jest zawożona do KPRM limuzyną Służby Ochrony Państwa.

Satyra staje się faktem?

Media zwracają uwagę na to, że obraz rekonstrukcji rządu już dawno przed nią został przewidziany przez satyryczny serial "Ucho Prezesa". Mariusz - postać odpowiadająca obecnemu ministrowi obrony narodowej Mariuszowi Błaszczakowi - już dawno temu ostrzegał premier Beatę. - Albo pani tego Antoniego okiełzna albo "wracają graty do domu Beaty" - mówił wówczas najbliższy współpracownik prezesa Jarosława. Satyra spełniła się prędzej, niż można było przypuszczać. Równocześnie jednak warto zauważyć, że nie tylko Beata Szydło, ale także Antoni Macierewicz na rekonstrukcji stracili bardzo wiele. Były szef MON jest obecnie przewodniczącym podkomisji smoleńskiej, jednak jego ustaleń nie chcą słuchać nawet najbardziej zatwardziali zwolennicy tezy o "zamachu" pod Smoleńskiem.
WARTO PRZECZYTAĆ:
  1. Dziennikarz spytał Szydło, czy oddała już nagrodę. Reakcja? To aż boli (VIDEO)
  2. Kaczyński: Ministrowie oddadzą nagrody. Internauci żartują w najlepsze...[MEMY]
  3. Polacy się obijają, a politycy harują? Wiceperezes PiS narzeka: 51 tys. nagrody to jak nic
Następny artykuł