Beata Szydło nie wytrzymała i ostro zareagowała na przegłosowanie rezolucji unijnej, otwierającej drogę do nałożenia nasz kraj sankcji. Premier osobiście powiedziała przywódcom państw członkowskich, co myśli o polityce Brukseli, stanowczo się jej sprzeciwiając. Te słowa oznaczają, że teraz już nigdy nie zwróci się do Unii z zaufaniem. 

W środę Parlament Europejski przegłosował ogromną większością rezolucję, dotyczącą łamania przez Polskę zasad praworządności i potępiającą Marsz Niepodległości. Przeciw, co jasne, głosowali eurodeputowani PiS, za natomiast m.in. sześcioro posłów PO. Rezolucja jest ewidentnym sygnałem w stronę Warszawy, że Unia żadnych odstępstw tolerować nie będzie.

Premier polskiego rządu jasno sprzeciwiła się działaniom Brukseli. Stwierdziła, że każde państwo ma prawo do samodzielnych decyzji w kreowaniu swojego ustroju i nie zgadza się na takie traktowanie tego, którym rządzi.

–  Każdy rząd ma do tego prawo, również rząd Polski. Rząd wybrany w demokratycznych wyborach, który realizuje program uzgodniony z Polakami. […] Powiedziałam o tym, że nie może być takiej sytuacji, jak dwa dni temu w Parlamencie Europejskim, gdy jeden z narodów wielkiej rodziny europejskiej zostaje oszkalowany i obrażony – powiedziała Szydło.

„Oszkalowana i obrażona”

Powyższe słowa padły na konferencji prasowej po szczycie unijnym w szwedzkim Goeteborgu. Co innego natomiast usłyszeć mieli unijni liderzy, do których premier zwróciła się osobiście. Wedle medialnych przekazów oświadczyła, że Polska została rezolucją „oszkalowana i obrażona”.

Kwestia Marszu Niepodległości

Unii Europejskiej nie umknęły także wydarzenia z Warszawy z 11 listopada, gdy jej ulicami przeszedł 60-tysięczny Marsz Niepodległości. Rezolucja uderza także w to wydarzenie, nazywając je „ksenofobicznym i faszystowskim”. Także temu sprzeciwiła się Szydło, wzywając UE o zaprzestanie używania tej terminologii.

Prezes Rady Ministrów zaapelowała w tym celu do premierów pozostałych państw, prosząc o refleksję i wzajemny szacunek. Dodała przy tym, że nie ma na to zgody polskiego rządu, państwa, które doświadczyło brutalności dwóch totalitaryzmów.

– Zaapelowałam o refleksję do kolegów premierów, żebyśmy wzajemnie się szanując, nigdy więcej do tego nie doprowadzili. […] Polska nie toleruje zachowań, które przekraczają wszelkie dopuszczalne normy. Ale nigdy się nie zgodzę na to, by mój kraj, który był ofiarą dwóch totalitaryzmów, żeby obywatele mojego kraju byli w taki sposób szkalowani i pomawiani. Nie ma na to zgody polskiego rządu – zaznaczyła.

źródło: wiadomosci.gazeta.pl

22 najbardziej wpływowe kobiety świata - Szydło wysoko w rankingu

Jakie wykształcenie ma Beata Szydło? Nie do wiary! Czego uczyli się nasi politycy

...

Zobacz również