Bartłomiej Misiewicz stał się ikoną szkodliwych działań PiS-u w zakresie obsadzania stanowisk politycznych. Do tego skompromitował siebie i całe Ministerstwo Obrony Narodowej huczną zabawą w białostockim klubie. Na pewno nikt nie spodziewał się, że w dniu swoich urodzin dostanie taką piękną laurkę.

Misiewicz urodził się 27 marca 1990. Kończy dzisiaj 27 lat. Do redakcji Faktu przyszedł przeuroczy wiersz zatytułowany „Ballada dla Misia”. Autorka, której na imię Eliza, wyznaje w nim miłość asystentowi ministra Macierewicza. Wspomina go jeszcze z Białegostoku, a także podkreśla niezwykły szacunek, jaki jest „Misiowi” okazywany przez żołnierzy.

Za redakcją Fakt24.pl publikujemy całą „Balladę dla Misia” w pisowni oryginalnej:

 – Ja już wtedy, w Białymstoku, miałam Misiu Cię na oku Szybkie pląsy, prężne ciało – zaraz na mnie podziałało. Więc śledziłam Twoje losy, podziwiałam bujne włosy, myśli Twe nieuczesane, honory zewsząd oddawane. Tak uczucie narastało, wciąż zerkałam, choć nieśmiało, na twe zdjęcie, gdy żołnierzy orlim wzrokiem śmiało mierzysz Wszyscy wokół salutują, serca wszystkich się radują bo dowódca w końcu godny. Człek to mężny, no i… dzielny Patrząc na to pomyślałam, gdzie do niego – Tyś za mała. Bo Bartłomiej to bohater, opiekuje się tym światem. Czy w kościele, czy w aptece, to do niego w myślach lecę. Mogłabym tak godzinami… Aż dziś w radiu usłyszałam, Co tam ja – wie Polska cała, urodziny masz Barteczku (mówię tak o mym Słoneczku) Więc odkryłam swą odwagę, weź mnie Misiu- tę łamagę Będę zawsze salutować, Do szaleństwa mnie doprowadź! Kocham Cię nasz wodzu złoty Znajdź choć chwilę na zaloty. Uciesz mnie i moją mamę Wciąż siedzimy w domu same i tęsknimy za rycerzem, co przyjedzie na rumaku, albo choćby – Rosomaku

Całuję – zakończyła swój wiersz Eliza.

Nie wiemy, na ile wyznanie miłości jest szczere, a na ile to jedynie ironiczny komentarz do ostatnich wydarzeń. Ze swojej strony dołączamy się do życzeń i liczymy na to, że Eliza i Bartłomiej kiedyś się spotkają.

Źródło: fakt.pl

...

Zobacz również