Misiewicz dopiero co wyszedł, a służby już się nim zajmują. "Praca za seks" to nowy wątek w jego sprawie

Misiewicz dopiero co wyszedł, a służby już się nim zajmują. "Praca za seks" to nowy wątek w jego sprawie Źródło: Wikimedia Commons/Kancelaria Premiera.

Bartłomiej Misiewicz co prawda wyszedł z aresztu, ale i tak jest pod ostrzałem służb. Rozpoczęło się śledztwo odnośnie "pracy za seks". Skarga doszła nawet do Jarosława Kaczyńskiego.

Bartłomiej Misiewicz opuścił zakład karny w zeszłym tygodniu. Przebywał tam od 28 stycznia tego roku. Tabloidy od razu zaczęły się rozpisywać o jego odmienionej sylwetce, ale problemem Misiewicza nie jest tym razem utrata kilogramów. Śledczy dotarli do nowego wątku w sprawie: pracy za seks.

Bartłomiej Misiewicz znajduje się pod czujnym okiem śledczych. Badana jest sprawa dziwnych rekrutacji

Były rzecznik prasowy Ministerstwa Obrony Narodowej w 2016 lub 2017 roku przebywał w Bełchatowie, gdzie był z wizytą u Sławomira - działacza PiS, a także prezesa PGE Górnictwa i Energetyki Konwencjonalnej. Anonimowy informator "Gazety Wyborczej" przekazał śledczym, że obaj mężczyźni mieli wpaść na niecodzienny pomysł po spożyciu alkoholu.

Obaj postanowili zabawić się w "prowadzenie rekrutacji". W stanie nietrzeźwości przyjmowali na rozmowy kandydatki, które wysłały swoje CV na stanowiska w firmie:

- Panowie byli po alkoholu i zabawiali się przyjmując do pracy kandydatki. Jednej z nich proponowali, że dostanie pracę w zamian za to, co w kodeksie karnym nazywane jest "innymi czynnościami seksualnym" - zdradza informator.

Misiewicz jest też winien wyrządzenia szkód Polskiej Grupie Zbrojeniowej

Jedna z kobiet, która stawiła się na takim spotkaniu, była mocno oburzona. Napisała skargę do samego Jarosława Kaczyńskiego. Sprawa ma zostać dogłębnie zbadana, a na razie nie postawiono nikomu żadnych zarzutów. Jednak to nie koniec wątków, w których prowadzone jest dochodzenie.

DALSZA CZĘŚĆ TEKSTU POD GALERIĄ

Bartłomiej Misiewicz oraz była urzędniczka MON usłyszeli zarzuty odnośnie do znacznego przekraczania swoich uprawnień i działania na szkodę Polskiej Grupy Zbrojeniowej. Przez działania pary instytucja poniosła straty wynoszące dokładnie 491 964 złotych.

Byłemu rzecznikowi MON oraz Mariuszowi Antoniemu K. postawiono także zarzuty "powoływania się wspólnie i w porozumieniu na wpływy w instytucji państwowej i pośredniczyć w załatwieniu określonych spraw celem uzyskania korzyści majątkowej w kwocie ponad 90 tysięcy złotych".

  1. NIE ŻYJE znana aktorka, miała 47 lat. Osierociła troje małych dzieci
  2. Żony Braci Golec to prawdziwe góralskie piękności. Nie uwierzycie, jak wyglądają ukochane słynnych braci
  3. Mąż przypadkiem nagrał żonę. Czegoś tak dziwnego nie widział świat, chodzi o opiekę nad dzieckiem
  4. 13-latka wpadła do pokoju rodziców krzycząc z bólu. Widok na jej szyi był przerażający, mama nie umiała jej pomóc
  5. Cudowniejszej wiadomości o Elżbiecie Jaworowicz dzisiaj nie przeczytacie. Wielka tajemnica ujawniona
  6. Ksiądz 5 minut po ślubie obrzydliwie upokorzył nowożeńców jak nikt nigdy. Panna młoda wybuchła płaczem

Źródło: Wirtualna Polska

Następny artykuł
0 Skomentuj

Który Mikołaj Krawczyk cię urzekł?

Komentarze 0

Ocena artykułu