Avicii był wielkim muzykiem naszych czasów. Legenda muzyki elektronicznej niestety popełniła samobójstwo. Teraz fani pożegnali go w przepięknej uroczystości. To, co dla niego zrobili, jest niesamowite. Wszystkim nam go brakuje.

Avicii był kochany przez miliony fanów na całym świecie. Jego muzyka gościła w wielu domach, samochodach i klubach. Ludzie świetnie się do niej bawili, a wspomnienia związane z muzykiem i jego utworami zostaną z nami na długie lata. Niestety, artysta popełnił samobójstwo, gdyż nie radził sobie z licznymi problemami. Wcześniej pożegnała go rodzina. Teraz odbyła się ceremonia dla fanów.

Avicii, a właściwie Tim Bergling, pochodził ze Szwecji. Zaczynał dość niepozornie, tworzył własną muzykę, był DJ-em. Jego kariera zaczęła się nagle. Jedną piosenką podbił cały świat i z miejsca został okrzyknięty jednym z najlepszych muzyków na świecie. Cały świat zamarł, kiedy podano wiadomość o jego śmierci.

Muzyk popełnił samobójstwo. Miał wiele problemów, o których nie wiedzieli nawet jego najwierniejsi fani. Był uzależniony od alkoholu. Nagła sława bardzo mocno go przygniotła. Tym bardziej czuł presję, bo nie chciał zawieść swoich fanów. Później zaczął mieć problemy psychiczne i ataki paniki, które dopadały go przed koncertami na żywo. W końcu nie wytrzymał i rozstał się z życiem.

Zmarł w Omanie 20 kwietnia 2018 roku. Prawdopodobnie podciął sobie żyły stłuczoną butelką od wina. Jego rodzina postanowiła, że urządzą mu najpierw pogrzeb bez fanów, tylko w najbliższym gronie. Teraz po kilku miesiącach mogliśmy zobaczyć uroczystość pogrzebową zorganizowaną dla fanów. Było pięknie i wzruszająco.

Avicii – uroczystość dla fanów

16 listopada w Sztokholmie odbyła się uroczystość pożegnalna dla fanów Aviciiego. Tysiące fanów z całego świata przybyło by uczcić pamięć muzyka. Przed budynkiem były ogromne kolejki, każdy chciał oddać hołd zmarłemu. Specjalną mowę wygłosił ojciec muzyka, była bardzo poruszająca.

DALSZA CZĘŚĆ TEKSTU POD GALERIĄ

Martyna Wojciechowska wyjawiła swoje prywatne sekrety. Można się popłakać!

W trakcie mszy stało się coś pięknego. Na cześć zmarłego muzyka fani zaśpiewali jego największy hit, czyli „Wake me up”. Uczestnicy mieli tekst piosenki na telefonach. Na organach kościelnych zagrano melodie, a za konsolą, na której grają DJ-e, stał ksiądz. Wszyscy zgodnie twierdzą, że była to piękna uroczystość.

Do dziś wielu osobom brakuje Aviciiego. Piosenki muzyka z miejsca stawały się hitami i wielu do dziś nie może przeboleć, że już nigdy nie usłyszą nowego utworu tego wspaniałego i młodego artysty. Był swoistą ikoną XXI wieku i wyznaczył trend, który będzie kontynuowany jeszcze długo po jego śmierci.

ZOBACZ TAKŻE:

  1. Kolejne osoby dostaną 500 plus! Bardzo dobra wiadomość dla Polaków
  2. Niewyobrażalne! Miażdżący horoskop dzienny, jeden ze znaków zostanie dzisiaj prawdziwym maczo
  3. Lewandowski pobił się z Krychowiakiem?! Burza po meczu z Czechami
  4. Znaki zodiaku i ich ukryte supermoce. Będziesz w SZOKU!
  5. ZNAKI ZODIAKU, które są największymi leniuchami. Kochają spać

Monika Zamachowska i jej rodzinne sekrety. Nie uwierzycie, kto jest jej kuzynem!

Zobacz również

ŹRÓDŁOinteria.pl

Student dziennikarstwa, pasjonat historii, wielki miłośnik pizzy hawajskiej.