To zdecydowanie nie jest łatwa pielgrzymka. Papież Franciszek podczas pobytu w Chile został brutalnie zaatakowany. Podczas przejazdu w papamobile pośród wiernych nagle wzięto go na cel. Trafiono go prosto w głowę. Ten atak na papieża sprawił, że świat zamarł.

Papież udawał się na lotnisko w mieście Temuco, gdzie miał odprawić mszę dla 250 tys. osób. W drodze na miejsce wydarzenia jechał w papamobile, kiedy nagle został zaatakowany.

Ochrona papieża nie była w stanie uchronić go przed niespodziewanym atakiem. Franciszek dostał prosto w twarz materiałem przypominającym ręcznik. Później dopiero okazało się, że była to beżowa czapka z napisem „módl się za chilijską rodzinę”.

ZOBACZ TAKŻE: Papież błaga o wybaczenie i wyjawia mroczną prawdę

Atak na papieża

Kiedy uderzenie padło na jego twarz, papież wydawał się tym nie przejmować. Hierarcha Kościoła próbował jednak zachować spokój. Na równe nogi postawiona została jego ochrona, która natychmiast zaczęła wypatrywać, skąd rzucono w papieża materiałem.

Tego typu sytuacje to bowiem nie przelewki. Gdyby ktoś zdecydował się na rzucenie papieża nie ręcznikiem, a nożem lub oddanie w jego stronę strzału, głowa Kościoła mogłaby już nie żyć.

Przypomnijmy, że Franciszek przebywa obecnie w Chile z pielgrzymką. Nie jest to jednak łatwa wizyta, co zresztą pokazuje ten incydent. Poza tym we wtorek i środę doszło w Chile do ataków na katolickie świątynie, co tylko pokazuje, że opór przed Kościołem w tym kraju jest naprawdę silny.

ZOBACZ TAKŻE: To KONIEC! Franciszek podał dokładną datę swojej abdykacji

źródło: gazeta.pl

Gdzie pracował młody Bergoglio? Szokujące! 10 nieznanych faktów o papieżu Franciszku


Zakład, że nie poznajesz chłopca na zdjęciu? Polscy politycy w dzieciństwie [ZOBACZ!]

Zobacz również