Macierewicz spotkał się z prawnikiem. Pomoże Bartłomiejowi M. wyjść z aresztu?

Macierewicz spotkał się z prawnikiem. Pomoże Bartłomiejowi M. wyjść z aresztu? Źródło: YouTube/Telewizja Republika

Antoni Macierewicz od samego początku ręczył za Bartłomieja M., oświadczając, iż z pewnością jest on osoba uczciwą, odrzucając wszelkie doniesienia o jego przestępczej działalności. Pod koniec stycznia służby zdecydowały jednak o aresztowaniu go w związku z zarzutami korupcyjnymi. Czy dawny protektor pomoże byłemu rzecznikowi MON w tej trudnej sytuacji?

Antoni Macierewicz w czasie sprawowania urzędu ministra obrony narodowej był autorem wielu skandali. Jednym z najgłośniejszych do tej pory jest zatrudnienie Bartłomieja M. na stanowisku rzecznika resortu i jego osobistego sekretarza politycznego.

Za powszechnie krytykowane działania M. odpowiedzialność z oczywistych powodów ponosił sam jego przełożony, co w dalszej perspektywie przełożyło się na dymisję i mianowanie szefem MON Mariusza Błaszczaka. Na tym jednak nie kończy się historia Bartłomieja M. i jego pracy.

Były już polityk PiS zasłynął nie tylko jako osoba, której wbrew prawu salutowali wysocy stopniem wojskowi, wydająca ministerialne pieniądze na zachcianki i opowiadająca o swoich wpływach podczas libacji w popularnych klubach. Obecnie jest oskarżany o poważne przestępstwa korupcyjne i związane z niegospodarnością, za które przebywa obecnie w areszcie i oczekuje procesu.

Bartłomiej M. miał powoływać się na wpływy, by otrzymać korzyść majątkową w wysokości 90 tys. złotych, a także narazić Polską Grupę Zbrojeniową na stratę pół miliona złotych. Zarzutom tym wiary nie daje Antoni Macierewicz, który w przeszłości wielokrotnie podkreślał, że M. jest osobą uczciwą i godną zaufania.

- Wiele osób mówiło mi, że zna Bartłomieja M. i trudno im wyobrazić sobie, aby był on nieuczciwy. Rozmawiałem w tej sprawie m. in. z ojcem Tadeuszem Rydzykiem, który za niego poręczył - mówił jakiś czas temu na antenie Telewizji Republika.

Rozpędu sprawie dodaje także fakt, że na kilkanaście godzin przez przesłuchaniem przed Prokuraturą Okręgową w Tarnobrzegu (właśnie ws. Bartłomieja M.) Macierewicz spotkał się ze swoim zaufanym prawnikiem. Z tego powodu pojawiły się spekulację, jakoby były szef MON miał podejmować specjalne działania w celu wyciągnięcia M. z aresztu i ostatecznie uratowania go od odpowiedzialności. Oficjalnie cel spotkania był jednak odmienny.

- Spotkania z Antonim Macierewiczem zawsze odbywają się w przyjemnej atmosferze. Prowadzę mu rozliczne sprawy, głównie sprawy o ochronę dóbr osobistych, ale nie jestem pełnomocnikiem w sprawie czynności związanych w prokuraturze w Tarnobrzegu. Czasy są gorące, mamy o czym rozmawia - powiedział zapytany przez media mecenas Macierewicza Andrzej Lew-Mirski.

źródło: SE.pl

Następny artykuł