Anna Lewandowska nie ma dobrej passy. Kilka dni temu naraziła się swoim fanom, używając niegramatycznego angielskiego zdania. Wczoraj zaprezentowała linię dziecięcych ubranek, które sprzedaje na stronie internetowej. Znów musiała się zmierzyć z bezlitosnymi komentarzami.

Anna Lewandowska chciała pochwalić się nową linią ubranek. Sweterki i sukienki umieściła więc na swojej stronie i zachęciła do kupowania prezentów najmłodszym. Fani sławnej trenerki zauważyli, że ceny są przesadzone, a jakość wymaga poprawki.

Co Anna Lewandowska usłyszała od fanów? Kolejna burza wokół sławnej fitness trenerki

Ania zamieściła na swoim Instagramie obszerny opis swoich propozycji sprzedaży ubranek dla dzieci. Zasugerowała, że otrzymuje wiele pytań, dotyczących sposobu ubierania swojej córki.

– Nie da się ukryć, że od urodzenia mojej Klarci pytacie mnie w setkach przemiłych maili, gdzie kupuję sukieneczki czy inne ubranka dla mojej córki. I wiecie doskonale, że zawsze polecam polskie marki – napisała pod zdjęciem Ania.

Fani natychmiast zauważyli, że oferta, którą promuje Lewandowska znacznie przekracza możliwości większości z jej obserwatorów.

– Ładne, tylko szkoda, że takie drogie – pisze jedna z kobiet.

– Nie ma jak chińszczyzna najtańsza – pojawia się dalej.

– Piękne, tylko 300 złotych? To przesada – grzmi jedna z fanek kobiety.

– Nieosiągalne dla większości społeczeństwa. Ja bym tyle nie zapłaciła. Większość młodych mam nie stać na takie ubranka dla swoich dzieci – pojawia się dalej.

– Nie mam córki, ale w życiu nie kupiłabym sukienki dla dziecka za 300 złotych na jeden wieczór. To przesada. Po co szyć i promować coś, co jest nieosiągalne dla naszego społeczeństwa? – pyta zdenerwowana użytkowniczka Instagrama.

Okazuje się, że zaatakowana Lewandowska miała wsparcie także innych mam, które chciałyby mieć wspomniane przez nią ubranka w swojej szafie. Deklarują, że choć ceny są wysokie, czasem spróbują odłożyć pieniądze, żeby kupić polski produkt.

– Śliczne! Spróbuję kupić je swojej córeczce – zauważa jedna z młodych mam.

DALSZA CZĘŚĆ TEKSTU POD GALERIĄ

Barbara Kurdej-Szatan przegrywa z groźną chorobą? Jej leczenie może szokować!

– Cieszę się, że promuje pani polskie marki. Sama nie mogę sobie pozwolić, ale na pewno znajdą się osoby, dla których cena nie gra roli – pojawia się dalej.

Pomimo ogromnej burzy, jaka od tygodnia toczy się wokół wpisów żony polskiego kapitana, kobieta może liczyć na wsparcie wielu młodych mam. Nie wiadomo, czy sama zmieni taktykę prowadzenia swojego konta.

Anna Lewandowska
Instagram/Anna Lewandowska

ZOBACZ TAKŻE:

  1. Chodakowska nie wytrzymała! Ujawniła wszystko
  2. Wspaniałe! Gwiazda wyszła ze szpitala, a TVN zrobił coś niesamowitego
  3. Gwiazda Przyjaciółek potwornie upokorzona. Graficy stwierdzili, że jej uroda wymaga poprawek
  4. Nie mam ochoty na swojego faceta. 10 porad, co zrobić
  5. Znaki zodiaku podpowiadają, co zrobić: sześć najbardziej toksycznych relacji

Gwiazdy, które zmieniły się nie do poznania [ZDJĘCIA]

Zobacz również