Niezwykły sekret Anny Jantar i Krzysztofa Krawczyka. Wyszedł dopiero lata po jej śmierci

Niezwykły sekret Anny Jantar i Krzysztofa Krawczyka. Wyszedł dopiero lata po jej śmierci Źródło: Wikimedia Commons/Januarybratek ||

Anna Jantar zginęła w katastrofie lotniczej 40 lat temu. Miała zaledwie 29 lat, na lotnisku czekała na nią mała Natalia. Była dobrze znana w świecie artystów, dlatego nikogo nie dziwiło, że poznała się także z Krzysztofem Krawczykiem.

Anna Jantar i Krzysztof Krawczyk byli znajomymi z jednej muzycznej sceny. Dopiero po śmierci artystki wyszło na jaw, co tak właściwie łączyło tych dwojga.

Anna Jantar i Krzysztof Krawczyk doskonale się znali

Mało kto wie, że Krzysztof Krawczyk i Anna Jantar mieli ze sobą znakomity kontakt. Nie tylko oni oboje - polski piosenkarz doskonale dogadywał się również z Jarosławem Kukulskim oraz małą Natalką. Córka Anny Jantar nazywała go nawet wujkiem. To zmarła artystka miała śpiewać wszystkim znanym przebój "To co dał nam świat" - niestety, po jej śmierci zdecydował się zaaranżować ją właśnie Krzysztof Krawczyk.

- Z Anią miałem znakomity kontakt. To była osoba pełna radości, uśmiechu. Umiała śpiewać, atakowała tak dźwięk, że ludzie jej wierzyli. A o to chodzi w śpiewaniu. Ludzie muszą odczuwać szczerość w głosie, a Ania te warunki spełniała. Szczęście od Boga, że kontynuuje to Natalka Kukulska, która do dziś nazywa mnie wujkiem - pisał w swojej biografii "Życie jak wino" Krzysztof Krawczyk.

Krzysztof Krawczyk: "Dawno tak nie płakałem"

DALSZA CZĘŚĆ TEKSTU POD GALERIĄ

To była bardzo zażyła znajomość. Krzysztof Krawczyk traktował Annę Jantar po przyjacielsku i po jej śmierci wyszło na jaw, jak dobrze się znali. Piosenkarz wspomina, że po jej śmierci nie mógł ukryć łez. Nie mógł też zostawić Jarosława Kukulskiego samemu sobie, w końcu z nim także się przyjaźnił, pisał i komponował.

Dzisiaj grzeje: 1. Ukryta kamera zarejestrowała dziwne zachowanie mężczyzny. Nagrano, co robi na ulicy z bezpańskim psem
2. Tragedia na północy Polski. Są ofiary śmiertelne

- Przeżyłem z nim noc po wypadku, piliśmy wódkę, mówił, że wciąż Anię czuje. Dawno tak nie płakałem, jak wtedy z nim, taka męska stypa. Wspominaliśmy niedawno spędzone razem wakacje w Ustce, mała Natalia bawiła się z moim Krzysiem - wspomina artysta.

Niedługo po śmierci Anny Jantar ktoś w radiu "odkurzył" stary przebój, zaniesiony tam przez Jarosława Kukulskiego. Wtedy był uznany za kompletnie nieradiowy i przybijająco smutny. Kiedy jednak rozeszła się wieść, że pierwotnie miała go śpiewać Anna Jantar, natychmiast zyskał na popularności, również dzięki Krzysztofowi Krawczykowi.

Najlepsze newsy dnia:

  1. Wczesne objawy cukrzycy. Nigdy ich nie lekceważ 
  2. Nie żyje legenda światowej piłki. Dwukrotnie zagrał w finale mundialu
  3. Z mięsa wycieka prawie niezauważalna ciemna breja? Gdy dowiesz się czym jest poliakrylan sodu, przejdzie Ci ochota na gotowanie
  4. Nie chcieli płacić księdzu za ślub. Wybrali "swaćbę" i wszystko kosztowało ich 100 zł
  5. Mało kto wie jak naprawdę zmarł Jan Paweł II. Uciszono kontrowersje, mogły wywołać skandal

Źródło: Fakt

Następny artykuł Nie przegap żadnych najciekawszych artykułów! Kliknij obserwuj pikio.pl na: Google News