Będzie skandal z Sapkowskim? Żąda 60 mln złotych od CD Projekt

Będzie skandal z Sapkowskim? Żąda 60 mln złotych od CD Projekt Źródło: youtube.com

Wiedźmin znowu na ustach wszystkich fanów popkultury. Jednak powodem wzmożonego zainteresowania nie jest nadchodząca premiera serialu Netflixa, a pozew, jaki autor przygód Geralta z Rivii zamierza złożyć CD-Projektowi.

Wiedźmin to niewątpliwie jeden z ważniejszych tworów kultury popularnej ostatnich 30 lat. Książki, które były bestsellerami na polskim rynku wydawniczym zaowocowały niesławną ekranizacją „Wiedźmin” z Michałem Żebrowskim w roli głównej. Teraz, po sukcesie, jaki odniosły gry komputerowe autorstwa studia CD-Projekt, oraz wykupieniu przez amerykańskiego giganta streamingu - Netflixa praw do zrobienia serialu, Andrzej Sapkowski zamierza ubiegać się o 60 mln złotych od twórców "growej" adaptacji stworzonego przez siebie uniwersum.

Wiedźmin kością niezgody

Andrzej Sapkowski przyznał, że popełnił błąd, tak pochopnie oddając prawa do swojego artystycznego dorobku. W rozmowie z portalem Eurogamer, pisarz powiedział: - Byłem na tyle głupi, że sprzedałem im (CD-Projektowi) prawa w jednej transakcji. Oferowali mi procent od dochodów, ale powiedziałem "Nie, nie będziecie mieli z tego żadnych dochodów - dawajcie mi od razu wszystkie pieniądze. Całą sumę". To było głupie (...) Byłem na tyle głupi, aby zostawić wszystko w ich rękach, bo nie wierzyłem w ich sukces. Ale kto mógł go wtedy przewidzieć? Ja nie potrafiłem - mówi autor sagi. W związku z błędem sprzed lat, prawnicy Sapkowskiego wydali stosowne oświadczenie, oraz wezwali studio CD-Projekt Red do wypłaty kwoty opiewającej 60 mln złotych. - Dość ostrożnościowe podejście i plasujące oczekiwania raczej na minimalnym poziomie, nakazuje przyjąć, że w przypadku wykorzystania utworów naszego mocodawcy w podstawowych obszarach prowadzonej działalności, tworzących istotę najważniejszych produktów, właściwie wynagrodzenie winno opiewać na 6 proc. uzyskanych korzyści. Tym samym, odliczając nawet to, co autor uzyskał do tej pory, jak i jednocześnie uwzględniając wzrost zysków ze sprzedaży w szczególności gry Wiedźmin 3 wraz z dodatkami, uznajmy, że roszczenie na tę chwilę opiewa co najmniej na 60 mln zł - czytamy w oświadczeniu.



DALSZA CZĘŚĆ TEKSTU POD GALERIĄ

CD-Projekt Red nie zamierza oddawać pieniędzy

Kwota, oraz roszczenia Sapkowskiego, oraz jego prawników wydają się dla studia produkującego gry komputerowe zupełnie bezpodstawne. W związku z zamieszaniem w mediach, popularni "Redzi" postanowili złożyć oświadczenie odpowiadające na słowa prawników Sapkowskiego. - W ocenie spółki żądania są bezpodstawne zarówno co do zasady, jak i wysokości. Spółka w sposób ważny i zgodny z obowiązującymi przepisami, nabyła prawa do utworów pana Andrzeja Sapkowskiego, m.in. w zakresie niezbędnym do wykorzystania ich w ramach tworzonych przez spółkę gier, regulując uzgodnione w umowach wynagrodzenia. Wolą spółki jest utrzymywanie dobrych relacji z autorem dzieł, które stały się inspiracją dla twórczości zespołu Studia CD Projekt RED – podaje polski producent w komunikacie. Studio CD-Projekt Red na swoim najpopularniejszym projekcie zbiło niemałą fortunę. Dzięki sukcesowi twórców, gra znalazła swoich odbiorców na całym świecie zarabiając miliony. Obecnie wartość spółki na giełdzie szanuje się na 18,5 mld. złotych.



    1. Sapkowski przesadził? Uważa, że… inteligentni ludzie nie grali w „Wiedźmina”
    2. Kler trafi do internetu! Będziecie mogli go obejrzeć w domu
    3. Kuriozum! Rydzyk znowu dostanie fortunę od rządu. Cel? Absurdalny
Następny artykuł