Mało kto wiedział, syn Alicji Bachledy-Curuś ma ciężko chorego brata. Bardzo smutne informacje

Mało kto wiedział, syn Alicji Bachledy-Curuś ma ciężko chorego brata. Bardzo smutne informacje Źródło: B. Cool / Splash News/EAST NEWS

Alicja Bachleda-Curuś od dawna stara się odnieść sukces za oceanem, ale media piszą o niej przeważnie w kontekście jej krótkiego związku z Colinem Farrellem. Aktorka nie planuje powrotu do byłego partnera, a na uznanie zasługuje fakt, że oboje biorą czynny udział w wychowaniu pociechy. Mało kto wiedział jednak, że syn Alicji Bachledy-Curuś ma ciężko chorego brata. Dziecko od urodzenia zmaga się z trudną i nieuleczalną chorobą.

Alicja Bachleda-Curuś poznała Colina Farrella podczas kręcenia filmu "Ondine" w 2009 r. Góralka rozkochała w sobie hollywoodzkiego amanta i zaszła w nim w ciążę. Związek nie przetrwał próby czasu, lecz rodzice starają się by ich synowi niczego nie brakowało. Henry nie jest jedynym dzieckiem Farrella, aktor ma także drugiego syna.

Brat syna Alicji Bachledy-Curuś cierpi na rzadką chorobę

Alicja Bachleda-Curuś na pewno cieszy się każdym dniem, kiedy jej syn Henry może korzystać z życia jak normalne dziecko. Niestety drugi syn Colina Farrella nie miał tyle szczęścia i choruje na zespół Angelmana, rzadką chorobę genetyczną. Schorzenie, z którym James Padraig zmaga się od narodzin nazywane jest także „syndromem uśmiechniętej kukiełki”. To naprawdę bardzo smutne informacje, żadnemu z rodziców nie życzymy usłyszenia od lekarzy takiej diagnozy. Na uznanie zasługuje postawa ojca Jamesa, który nigdy nie uważał choroby syna jako czegoś, co mogłoby uczynić go gorszym. W wywiadach mówił o codziennej walce z chorobą oraz podkreślał dumę jaką napełnia go James.

DALSZA CZĘŚĆ TEKSTU POD GALERIĄ:

Kocha syna i walczy o jego normalność

- Jedyne chwile, w których uświadamiam sobie, że z moim synem jest coś nie tak, że cechuje go coś, co uważa się za odchylenia od normy, to te, kiedy widzę go w otoczeniu innych czterolatków. Pierwsze kroki postawił dopiero sześć tygodni temu, a pracował nad nimi cztery lata. To wszystko była jego własna ciężka praca - cytuje słowa byłego partnera Alicji Bachledy-Curuś portal JastrząbPost. Choroba ta wywołuje uszkodzenia neurologiczne, co skutkuje opóźnieniem w rozwoju. Dla chorych charakterystyczne jest także ciągłe drżenie całego ciała. Rodzice Jamesa dowiedzieli się o jego chorobie tuż po jego narodzinach w 2003 roku.

Dzisiaj grzeje: 1. Zdejmiemy maseczki. Szumowski powiedział, kiedy nadejdzie czas

2. Kiedy skończymy nosić maseczki? Łukasz Szumowski właśnie dał jasną odpowiedź obywatelom

James wymaga sporo uwagi

Noworodki cierpiące na „syndrom uśmiechniętej kukiełki” są dużo spokojniejsze od innych dzieci, a ich ciała są niezwykle wiotkie. Cierpią także na niekontrolowane napady śmiechu. 

- On ma w sobie niezwykłą siłę i odwagę. To błogosławieństwo, że mam takiego syna - otwarcie przyznaje dumny tata. Według danych przytaczanych przez JastrząbPost, aż 30% wszystkich chorych na zespół Angelmana, nigdy nie będzie w stanie chodzić. James dzięki swojemu uporowi opanował tę umiejętność.

Najlepsze newsy dnia:

  1. Parenting: Lekarze byli w błędzie? Pomylono chorobę Kawasakiego z innym schorzeniem
  2. Smutna informacja pogrążyła miliony Polaków. Nie żyje Henryk Jaskuła
  3. IMGW nie pozostawia złudzeń. Mieszkańcy konkretnych województw muszą się srogo przygotować
  4. Pies poszedł na spacer. Po powrocie właściciele zauważyli na jego grzbiecie porażającą rzecz, aż pobledli
  5. Anna Mucha zaliczyła wpadkę. Nagle pękły jej spodnie, wszystko widać na zdjęciu
  6. Zjawiskowa sztuczka z arbuzem. Wywołuje we wszystkich głębokie zdumienie

Źródło: JastrząbPost

Następny artykuł
Nie przegap żadnych najciekawszych artykułów! Kliknij obserwuj pikio.pl na: Google News