Ale się porobiło! Kaczyńska uderza w Macierewicza

Ale się porobiło! Kaczyńska uderza w Macierewicza Źródło: fot. youtube.com/Telewizja Republika Kalendarz Historyczny

Wydawałoby się, że krąg rodzin smoleńskich i ich współpracowników jest monolitem, w którym wszyscy są zgodni co do przebiegu nieudanego lądowania prezydenckiego Tupolewa. Okazuje się jednak, że z tej dyscypliny wyłamała się sama Marta Kaczyńska, która teraz skrytykowała działania Antoniego Macierewicza.

Sprawa katastrofy smoleńskiej, choć od ośmiu lat nie schodzi z ust Polaków, przy każdej kolejnej miesięcznicy powraca ze zdwojoną siłą. Jutrzejszy tradycyjny już pochód Krakowskim Przedmieściem nie zakończy się tak, jak inne miesięcznice. 96. miesięcznica będzie zarazem 8. rocznicą pamiętnej tragedii, która na dobrze podzieliła Polaków i zdefiniowała nasze życie polityczne. Co miesiąc od 10 kwietnia 2010 roku przemarsz zaczynał się na Starówce i kończył pod Pałacem Prezydenckim (Namiestnikowskim) modlitwą i przemówieniem Jarosława Kaczyńskiego. Nazajutrz natomiast uczestnicy miesięcznicy udadzą się na pl. marszałka Józefa Piłsudskiego, gdzie odsłonięty zostanie owiany kontrowersjami pomnik ofiar katastrofy. Zakończenie ulicznych miesięcznic nie oznacza jednak zakończenia postępowania mającego na celu ujawnienie przyczyn tragedii ze Smoleńska.

Marta Kaczyńska krytykuje Macierewicza

Od samego początku w centrum zainteresowania mediów jest oczywiście córka tragicznie zmarłej pary prezydenckiej, Marta. Sopocka prawniczka zwykle wypowiadała się w sposób powściągliwy zarówno o domniemanej roli Rosji w spowodowaniu katastrofy, jak i pracach komisji zmierzających do przedstawienia ostatecznej prawdy w tej sprawie. Wszystko zmieniło się za sprawą wywiadu z "Sieci",  w którym opowiedziała o swoich zapatrywaniach na teorię o wybuchu i pracach podkomisji, którą dąży do jej udowodnienia. Kaczyńskiej nie podoba się wszystko, co robi Antoni Macierewicz. - [...] ostatecznego dowodu na wybuch nie ma. Jedyne, co mnie zdziwiło w tym czasie, to brak pełnej współpracy między prokuraturą a podkomisją. Docierają do mnie informacje, że pomiędzy tymi instytucjami nie ma nawet odpowiedniego przepływu informacji. Przecież to jest absolutnie priorytetowa rzecz. I należałoby w niej łączyć siły, a nie współzawodniczyć - stwierdziła Kaczyńska. Marta Kaczyńska krytycznie odniosła się również do sprawy wiary w zamach. Jej zdaniem wszelkie osądy należy budować na podstawie wiedzy i faktów, a nie nadziei. - Jak można wierzyć - lub nie - w zamach? Ta katastrofa miała miejsce. Albo zakładamy, że mogło dojść do zamachu - na podstawie tego, co wiemy - albo nie. Chodzi o racjonalne myślenie, a nie wiarę - powiedziała córka Marii i Lecha Kaczyńskich.



ZOBACZ TAKŻE:
  1.  Macierewicz wstydzi się tego najbardziej! Tak traktuje go jego żona
  2. Smoleńsk: PiS ujawnia ostateczny dowód na „zamach”
  3. Andrzej Duda szczerze. Był UZALEŻNIONY
źródło:wiadomosci.dziennik.pl Następny artykuł