Seksbomba PRL-u, bohaterka najodważniejszych scen erotycznych, zmarła samotnie i w zapomnieniu. Nie miała pieniędzy na życie

Seksbomba PRL-u, bohaterka najodważniejszych scen erotycznych, zmarła samotnie i w zapomnieniu. Nie miała pieniędzy na życie Źródło: screen/wp/

Aktorka znana z czasów PRL była wielką gwiazdą, za którą szalały tysiące. Wciąż trudno jest uwierzyć, że zmarła samotnie i co gorsza, czas przed śmiercią był dla niej tak trudny. Informacje są bolesne nie tylko dla jej bliskich przyjaciół, ale również dla fanów, którzy chętnie oglądali każdą produkcję z jej udziałem.

Jako aktorka sprawdzała się fenomenalnie i chyba każdy zgodzi się, że kamera ją uwielbiała. Polacy pokochali ją nie tylko za niebywały talent, ale również za wdzięk i urok osobisty, przez co nie mogła się wręcz uwolnić od licznego grona adoratorów. Wiele wskazywało na to, że sława zapewni jej godne życie, a przede wszystkim sprawi, że nigdy nie będzie sama. Tymczasem wszystko potoczyło się w zupełnie inny, niezwykle przykry sposób. 

Aktorka znana z czasów PRL zmarła samotnie i w zapomnieniu 

Postaci Marioli Proboszcz chyba nikomu nie trzeba przedstawiać. Urodziła się w 1961 roku i błyskawicznie stała się wielką gwiazdą PRL-u. Już jako mała dziewczynka uczyła się gry na fortepianie, tańca oraz śpiewu i od zawsze podtrzymywała, że w przyszłości chce zostać aktorką. Polacy szybko się przekonali, że Proboszcz nie rzuca słów na wiatr i po raz pierwszy już w roku 1977 zagrała niewielką rolę w filmie Janusza Kondratiuka "Czy jest tu panna na wydaniu?". Z czasem było tylko lepiej i zewsząd zaczęło napływać coraz więcej propozycji. 

Największy rozgłos wokół jej osoby przyniosły oczywiście sceny erotyczne, które zdarzały się niezwykle często. Mimo to, najwięksi fani Marioli cenili ją za talent i determinację do zdobywania kolejnych szczebli kariery. Występowała nie tylko w produkcjach filmowych w Polsce, ale również za granicą, a deski teatru chyba nigdy nie były jej obce. 

Choć w tamtych czasach była wielką gwiazdą, a zdaniem wielu uchodziła za jedną z najpopularniejszych i najbardziej obiecujących aktorek polskich młodego pokolenia, z czasem wszystko zaczęło się zmieniać, a ona odsuwała się w cień. Już w latach 90-tych ostatecznie zrezygnowała ze sławy. Ostatni raz zagrała w 2000 roku w krótkometrażowym wideo Davida Turnera „Śnieżynka“, jednak później słuch o niej zaczął zanikać.

DALSZA CZĘŚĆ TEKSTU POD GALERIĄ 

Mówiono wówczas, że wyjechała do Japonii, by pracować jako modelka, ale szybko wróciła do rodzinnej Łodzi. Właśnie wtedy rozpoczął się jej najgorszy dramat. Proboszcz przestała pracować, a nie mając żadnego zatrudnienia, nie miała również pieniędzy na życie. Wszelkie fundusze otrzymywała od swojego ojca, bowiem był on jednym z niewielu, z którym utrzymywała kontakt. 

Dzisiaj grzeje: 1. Anna Przybylska nie chorowała jedynie na raka. Po latach na jaw wyszły PRZERAŻAJĄCE szczegóły

2. Po koncercie Martyniuka znaleźli zwłoki polityka PiS. Tragiczną śmierć nagrała kamera monitoringu  

Po kilku latach niemal wszyscy o niej zapomnieli, a pamięć przywróciła im nagła informacja o śmierci aktorki. Odeszła samotnie w 2010 roku, w wieku zaledwie 49 lat. Było to dla wszystkim wielkim szokiem, a przekazywane wówczas informacje wprost wprawiały w osłupienie. Dokładnych przyczyn śmierci nie podano, jednak nieoficjalnie mówiono, że powodem był nowotwór. Sama Proboszcz wielokrotnie podtrzymywała, że "alkohol i toksyczna miłość zrujnowały jej życie". 

Najlepsze newsy dnia:

  1. Rząd ZMIENIA ZASADY dotyczące emerytur. Jedni zyskają dużo więcej, inni stracą
  2. Uwielbiana aktorka ciężko choruje. „Zaczęłam przygotowywać się do śmierci”
  3. Kasia Cichopek zabłysnęła niezwykłym wyczuciem stylu. Pokazała się w swetrze, który każda kobieta powinna mieć w szafie na jesień 2019
  4. 3 znaki zodiaku, które nigdy nie powinny mieć partnera. Ich życie będzie o wiele lepsze bez drugiej połówki
  5. Andrzej zobaczył suknię ślubną córki i zamarł, choć była zjawiska. Potem spojrzał na kreację żony i aż ukląkł

Źródło: wirtualna polska  

Następny artykuł