Minister PiS wkopał Kaczyńskiego ws. taśm? W wywiadzie powiedział za dużo

Minister PiS wkopał Kaczyńskiego ws. taśm? W wywiadzie powiedział za dużo Źródło: fot.youtube.com/SuperExpress

Afera Taśmowa, jaka dotknęła Prezesa Prawa i Sprawiedliwości postawiła na baczność całą polską scenę polityczną. Pomimo tego, że materiały Gazety Wyborczej z pozoru nie obciążają sumienia Jarosława Kaczyńskiego, to jeden z ministrów rządu PiS powiedział o kilka słów za dużo, które mogły pogrążyć prezesa partii rządzącej. Czy słowa szefa jednego z resortów zaważą na ostatecznym rezultacie afery "taśm Kaczyńskiego"?

Afera Taśmowa z udziałem szefa Prawa i Sprawiedliwości jest obecnie jednym z najważniejszych tematów w polskiej polityce. Materiał Gazety Wyborczej, który miał zapoczątkować zmiany polityczne w Polsce w oczach wielu, okazał się niewystarczający, aby móc zaszkodzić prezesowi PiS. Natomiast wielu obserwatorów polskiej sceny politycznej przegapiło szczegół, który może pogrążyć wizerunek prezesa Prawa i Sprawiedliwości. Czy słowa Jarosława Gowina pogrążą Kaczyńskiego?

Afera Taśmowa Kaczyńskiego. Gowin zdradził sekret szefa PiS

W wywiadzie, jaki miał miejsce tuż po publikacji materiału Gazety Wyborczej, Jarosław Gowin przyznał, że czytał artykuł i nie zrobił on na nim większego wrażenia. - Czytałem (artykuł w „Gazecie Wyborczej” - red.) i mam grzech na sumieniu, bo wczoraj wieczorem poprosiłem zaprzyjaźnionego przedsiębiorcę z branży budowlanej, żeby wstał wcześnie rano i to przeczytał. Obaj mamy identyczne wrażenie. To jest zapis normalnych negocjacji biznesowych. Nie ma tam absolutnie nic nadzwyczajnego – mówił Gowin w radiu. Po wypowiedzeniu tych słów Gowin powiedział zdania, które oprócz krytyki obozu opozycji i mediów zdradził coś, co mogło rzucić nowe światło na działania Kaczyńskiego. - Jeżeli w tym zapisie jest cokolwiek politycznie przełomowego, to przełomowość polega to na tym, że "Gazeta Wyborcza" i Roman Giertych zaangażowali się z wielką determinacją, żeby przekonać Polaków, że Jarosław Kaczyński zna się na biznesie i jest uczciwym człowiekiem - powiedział minister O ile te słowa mogłyby zostać za neutralne, to całkowicie burzą wizerunek szefa partii. O ile sam prezes PiS przez wiele lat mówił, że "do władzy nie idzie się dla pieniędzy" o tyle minister nieopatrznie mógł zdradzić tym zdaniem prawdę o biznesowych koneksjach Kaczyńskiego ze spółką Srebrna, jak też obrotem wielkim majątkiem. DALSZA CZĘŚĆ TEKSTU POD GALERIĄ I FILMEM

Czy Kaczyński stoi na czele Srebrnej?

Z wywiadu Gowina dla mediów wywnioskować możemy to, co opublikowali dzisiaj dziennikarze Wyborczej. Zarówno według słów dziennikarzy, jak i Gowina Kaczyński jest biznesmenem dbającym o interes własnej partii i pomimo deklaracji o swojej uczciwości, miał obracać ogromnym majątkiem. Narracja Prawa i Sprawiedliwości polegająca na przedstawianiu byłego premiera w jak najlepszym świetle przynosi obecnie pewien skutek wśród elektoratu partii rządzącej. Jednak słowa Jarosława Gowina dla części opozycjonistów mogą być potwierdzeniem biznesowej kariery szefa PiS, do której on sam niechętnie się przyznaje.



  1. Dorota Szelągowska skomentowała swoją WAGĘ. Takich słów nie spodziewał się NIKT
  2. Z kim ma dziecko Omenaa Mensah? To jak nazywa się jej syn, to dla wielu TOTALNE zaskoczenie
  3. Czym się zajmuje Instytut Lecha Kaczyńskiego? Jego siedziba miała stanąć przy Srebrnej
  4. Pekao w centrum afery taśmowej Kaczyńskiego. Jest zaskakująca odpowiedź banku
  5. „Ja cię nie mogę”. Kaczyński zafascynował się nogami tłumaczki i jej dziurami w spodniach
  Następny artykuł