Po trzech tygodniach poszukiwań odnalazła swojego psa. Niezwykła historia

Po trzech tygodniach poszukiwań odnalazła swojego psa. Niezwykła historia Źródło: fot.facebook.com

Adopcja psa imieniem Fąfel mogła zakończyć się tragicznie. Zrozpaczona mieszkanka Wrocławia utraciła swojego przyjaciela po tym, jak ten opuścił jej dom. Pomimo tego, że nikt nie dawał szans trwającej trzy tygodnie akcji poszukiwawczej, czworonożny zwierzak wrócił do swojej właścicielki. Historia jego poszukiwań jest niezwykła.

Adopcja psa bywa czasami bardzo problematyczna. Przekonała się o tym pani Katarzyna Wojciechowska, która na co dzień opiekuje się psiakiem imieniem Fąfel. Jej czworonożny przyjaciel uciekł jednak z domu, zostawiając zrozpaczoną właścicielkę na ponad 3 tygodnie. Pomimo tego, że nikt nie dawał szans odnalezieniu zwierzaka, to ten znalazł się i powrócił do zrozpaczonej właścicielki. Historia poszukiwań pupila jest bardzo nietypowa.

Adopcja Fąfla kosztowała ją wiele nerwów

Pies imieniem Fąfel był prawdziwym oczkiem w głowie pani Katarzyny Wojciechowskiej. Kobieta od lat opiekowała się zwierzęciem i starała się, aby jej pupil był zawsze rozpieszczony. Niestety, ale trzy tygodnie temu psiak zaginął, wychodząc z domu. Zrozpaczona właścicielka czworonoga o swojej zgubie powiadomiła media lokalne, a także wyznaczyła odpowiednią nagrodę za znalezienie przyjaciela.

- Zrozpaczona właścicielka poszukuje psa, który zaginął w niedzielę, 17 lutego, w podwrocławskich Ozorowicach. Wyznaczyła tysiąc złotych nagrody. - donosił portal lokalny Tu Wrocław.

W poszukiwania zaangażowało się wielu wrocławian, którzy starali się oddać psiaka w ręce jego właścicielki. Niestety, ale wszystkie próby poszukiwań spełzały na niczym, a sama kobieta mogła zacząć się godzić, z tym że już nigdy nie zobaczy ukochanego zwierzaka.

- To mój przyjaciel, członek rodziny. Od 2018 roku byliśmy praktycznie nierozłączni, zabierałam go nawet do pracy. Nie wyobrażam sobie, by nie wrócił do domu - mówiła Katarzyna Wojciechowska.

DALSZA CZĘŚĆ TEKSTU POD GALERIĄ

O znalezieniu psa zadecydował przypadek

Osobą, która znalazła psa i przekonała go do powrotu do domu, był młody mieszkaniec Wrocławia, który usłyszał, że zwierze może znajdować się w lesie. Młody mężczyzna oddał kobiecie psiaka, który okazał się cały i zdrowy.

- Jesteśmy po kontroli weterynaryjnej i behawioralnej, wszystko jest w porządku, oprócz masy kleszczy. Dostał antybiotyk, zastrzyki przeciwzapalne, środki na kleszcze, całą masę wyjęliśmy. Trochę schudł. Wykąpany, pachnący, nie wierzy, że jest w domku - mówi Katarzyna Wojciechowska.

ZOBACZ TAKŻE

  1. Małgorzata Kożuchowska pokazała intymne zdjęcie z łóżka. „To musi być miłość”
  2. Marta Manowska się ZAKOCHAŁA! Kto zdobył serce pięknej gwiazdy TVP?
  3. 9 miesięcy po śmierci Kory na jaw wychodzą okropne szczegóły. Nie tak wyobrażali sobie ostatnie pożegnanie
  4. Tragiczny wypadek w „M jak miłość”. Fani serialu wstrzymali oddech
  5. Pieniądze tysięcy Polaków są zagrożone. Banki znów padły ofiarami oszustów

źródło: Tu Wrocław

Następny artykuł
Nie przegap żadnych najciekawszych artykułów! Kliknij obserwuj pikio.pl na: Google News