8 lat po Smoleńsku Polacy podzieleni. Ilu z nich wierzy w zamach?

8 lat po Smoleńsku Polacy podzieleni. Ilu z nich wierzy w zamach? Źródło: fot. Wikimedia Commons/staszewski, PRS Team.net

We wtorek przypada 8. rocznica smoleńska. Dla części środowisk jest to dzień, w którym wspomina się tych, którzy oddali życie w służbie Polsce, dla innych - rocznica zamachu, który świadczy o zdradzie państwa przez wówczas rządzących. Polacy są niezwykle podzieleni.

Katastrofa smoleńska wydarzyła się już 8 lat temu. Do dziś jednak wydarzenia poranka 10 kwietnia 2010 roku są żywe w narodzie i nadal bardzo mocno dzielą Polaków. Od kiedy do władzy doszło Prawo i Sprawiedliwość, szczególnie mocno eksploatowana jest w mediach teza o zamachu, który miał być przyczyną tragedii. Chociaż wciąż nie dowiedziono z całą pewnością żadnej hipotezy dotyczącej tego strasznego wydarzenia, wielu Polaków ma na ten temat wyrobione już swoje zdanie. Co ciekawe, podział w społeczeństwie jest w tej sprawie bardzo wyraźny.

8. rocznica smoleńska. Naród wciąż podzielony

Tuż przed rocznicą wydarzeń w pobliżu lotniska Siewiernyj pod Smoleńskiem przeprowadzono wśród Polaków badanie, w którym zapytano ich o przyczyny tragedii. Wyniki są zaskakujące, a także bardzo niepokojące dla partii rządzącej. Aż 57% badanych, a zatem ponad połowa, jest zdecydowanie przeciwna tezie o zamachu w Rosji. Zdaniem tych respondentów przyczyny katastrofy smoleńskiej były inne, od błędu pilotów, przez błędy obsługi naziemnej, po złe warunki atmosferyczne. Zdarzenie pod Smoleńskiem zdaniem tych badanych nie było zatem spowodowane przez osoby trzecie i było po prostu tragicznym wypadkiem. Reszta społeczeństwa nie ma jednak jednoznacznej, przeciwnej odpowiedzi. W zamach z całą pewnością wierzy tylko 20% badanych. Te osoby uważają, że do tragedii doszło w wyniku zlecenia zamachu przez władze w Rosji lub w Polsce we współpracy z Rosją. Aż 23% nadal nie ma wyrobionego zdania. Ci badani czekają na ostateczne wyjaśnienie przyczyn przez komisje eksperckie i prokuraturę. Jeśli wyjaśnienia będą racjonalne, można spodziewać się, że ok. 1/4 społeczeństwa przyjmie je za prawdziwe.

8 lat temu wydarzyła się katastrofa smoleńska

10 kwietnia 2010 roku o godzinie 8.41 czasu polskiego (10.41 czasu moskiewskiego) prezydencki samolot Tu-154M rozbił się przed lotniskiem wojskowym Smoleńsk-Siewiernyj podczas podchodzenia do lądowania. W wyniku katastrofy zginął prezydent Lech Kaczyński z żoną Marią i ostatni prezydent RP na uchodźstwie Ryszard Kaczorowski. Na pokładzie znajdowało się także wielu polityków, urzędników, dowódców wojskowych, przedstawiciele środowisk podtrzymujących pamięć o mordzie w Katyniu i dawnych opozycjonistów w Solidarności. Na pokładzie wraz z załogą znajdowało się w sumie 96 osób. Wśród przyczyn katastrofy wymienia się m.in. błędy załogi, która w złych warunkach atmosferycznych zeszła zbyt nisko ze zbyt dużą prędkością, błędy naziemnej obsługi lotniska oraz prawdopodobny wybuch na pokładzie maszyny. Katastrofa smoleńska stała się w Polsce narzędziem politycznej oraz medialnej. Wywołała poważny kryzys polityczny i jeszcze bardziej podzieliła już mocno spolaryzowany naród polski. Dziś ma miejsce 8. rocznica smoleńska, która jest równocześnie 96. miesięcznicą smoleńską. Prezes PiS Jarosław Kaczyński już w sierpniu ubiegłego roku zapowiedział, że ta data oznacza koniec miesięcznic - jest ich tyle, ile ofiar samolotu Tu-154M.
WARTO PRZECZYTAĆ:
  1. To OSTATNIA taka miesięcznica smoleńska! PiS potwierdza
  2. "Zamach zaczął się PÓŁ ROKU przed katastrofą!" Szokujący przeciek z komisji smoleńskiej
  3. Niemcy odwołują loty do Polski w 8. rocznicę smoleńską
Następny artykuł