Będzie polityczny skandal! Były mąż Schmidt ujawnił jej oszustwo?

Będzie polityczny skandal! Były mąż Schmidt ujawnił jej oszustwo? Źródło: youtube.com/fakt24

500 plus to jeden z najbardziej kontrowersyjnych, ale i najpopularniejszych projektów obecnego rządu. Przeciwnicy programu twierdzą, że nie spełnia on zakładanych celów i Polski nie stać w dłuższej perspektywie na jego utrzymanie. Nie przeszkadza im to z niego korzystać, nawet w dosyć dyskusyjny sposób.

500 plus stało się właśnie źródłem politycznego skandalu. Były mąż posłanki zdradził fakty, które mogą ją pogrążyć. Chodzi o wyłudzanie pieniędzy w ramach popularnego świadczenia.

Joanna Schmidt wyłudzała pieniądze z 500 plus?

Paweł Schmidt rozwiódł się ze swoją żoną we wrześniu przed dwoma laty. Niestety do tej pory nie są w stanie osiągnąć porozumienia w kwestii tego, jak ma wyglądać opieka nad ich dziećmi. Małżeństwo dorobiło się trójki potomstwa, na które pobierało środki w ramach programu 500 plus. W rozmowie z WP mąż Joanny Schmidt przyznał, że wniosek o przyznanie świadczenia składali będąc jeszcze w związku małżeńskim. Przyznane środki w wysokości tysiąca złotych otrzymywała jego żona, ponieważ poświęcała ona więcej czasu na opiekę nad dziećmi. Po rozstaniu się małżonków, pod opieką posłanki pozostała dwójka dzieci, natomiast najstarsza córka jest wychowywana przez jej byłego męża. Nie przeszkadza to Joannie Schmidt w dalszym pobieraniu środków na trójkę dzieci. - Zorientowałem się, gdy otrzymałem pismo z urzędu, który wypłacał środki, że nie zgadza się numer konta. Okazało się, że była żona zmieniła jego numer. Podałem więc swój. Wówczas moja była żona złożyła w urzędzie donos, że pobieram świadczenie, mimo że mi się nie należy - zdradził Wirtualnej Polsce Paweł Schmidt.



DALSZA CZĘŚĆ TEKSTU POD GALERIĄ Urząd zarządził kontrolę, a w jej wyniku nakazał zwrócić niesłusznie wypłacone pieniądze. Jednak został on wystosowany do Pawła Schmidta, który podtrzymywał, że nie otrzymuje pieniędzy. Po braku reakcji ze strony byłej żony, złożył on pozew żądający od posłanki 7 tysięcy złotych z odsetkami. - Nikt z nas nie miał prawa pobierać tych pieniędzy. Mówiłem to mojej byłej żonie. Przecież ona pracowała w Sejmie, gdy procedowano tę ustawę i znała przepisy. Gdy się rozwiedliśmy, powinna złożyć nowy wniosek na dwoje dzieci, jednak tego nie zrobiła - przyznał Schmidt.

Była przeciwna 500 plus, ale pobierała pieniądze

Chociaż podczas sejmowego głosowania nie wyraziła poparcia dla wprowadzenia programu, partnerka Ryszarda Petru nie miała problemów z pobieraniem pieniędzy w ramach świadczenia. Jakby tego było mało, posłanka nie zawarła w oświadczeniu majątkowym za 2016 roku kwoty, którą pobrała na swoje dzieci. Dopiero kilka miesięcy później złożyła stosowne oświadczenie, w którym pojawiła się kwota 9000 złotych z tytułu programu 500 plus. Stwierdziła wtedy jednak, że dysponentem tych środków jest jej były mąż będący ojcem dzieci.
ZOBACZ TAKŻE
  1. Patryk Jaki w poważnych tarapatach. Skarżą do Kaczyńskiego za jego „gangsterkę” 
  2. Ojciec Dudy przerywa milczenie. Wyborcy PiS będą wściekli 
  3. Gersdorf mówi, co się stanie, gdy PiS przegra. Będzie jeszcze gorzej? 
Następny artykuł
Nie przegap żadnych najciekawszych artykułów! Kliknij obserwuj pikio.pl na: Google News