UDOSTĘPNIJ
Fot. Flickr (Piotr Drabik)

Najwyraźniej wbrew pozorom konflikt między Prezydentem RP a politykami Prawa i Sprawiedliwości nadal nie został zagaszony. Krystyna Pawłowicz właśnie postanowiła bezpardonowo uderzyć w głowę państwa.

Ponownie powróciła ona do kwestii reformy sądownictwa. Jej zdaniem to, że teraz prezydent sam przygotuje ustawy o Sądzie Najwyższym oraz Krajowej Radzie Sądownictwa, a następnie będzie musiał sam je zatwierdzić, jest sprzeczne z demokracją.

Byłoby to jednak powtarzanie naruszania zasad prawa, jakie stosował w latach 2015/2016 Trybunał Konstytucyjny, który sam napisał projekt ustrojowej ustawy dla siebie, potem pilnował jej dokładnego z projektem uchwalenia przez Sejm, a potem…Potem, sam – jako Trybunał – ocenił „poprawność” merytoryczną i legislacyjną „swojej” ustawy zrealizowanej dla niego przez Sejm – grzmi Krystyna Pawłowicz.

Twierdzi, że tak samo, jak Trybunał Konstytucyjny w przeszłości prezydent będzie teraz „sędzią we własnej sprawie”, co jest niezgodne z panującym prawem. Uważa, że siłą próbuje on wprowadzić w Polsce system prezydencki, który jest sprzeczny z obecną konstytucją.

Będzie sędzią we własnej sprawie przy okazji decyzji o złożeniu podpisów pod swoimi „sądowymi” ustawami, wdrażającymi jego osobiste koncepcje. Nie będzie to sytuacja prawidłowa, nawet biorąc pod uwagę, że prezydent ma konstytucyjne prawo do inicjatywy ustawodawczej. Uzależnienie bowiem zastosowania weta przez prezydenta od zrealizowania przez Sejm jego osobistych koncepcji zmian państwa degraduje Sejm jako przedstawiciela Narodu, degraduje i osłabia partie polityczne i unieważnia ich zwycięskie programy reform, których żądali wyborcy – dodaje posłanka Prawa i Sprawiedliwości.

facebook.com/KrystynaPawlowicz


źródło: natemat.pl

Jak Kaczyński zaczynał karierę zawodową? Nie zgadniesz! Pierwsze prace polityków

Wspomóż pracę Pikio.pl
Jesteśmy jedynym dużym portalem informacyjnym, który NIGDY nie pobierał publicznych pieniędzy.
Dziękujemy!
Wesprzyj nas

Zobacz również