UDOSTĘPNIJ
źródło: freegreatpicture.com

Szykują się poważne zmiany w polskim kodeksie drogowym. Stanowisko UE jest jasne: Polacy na zbyt wiele sobie pozwalają na autostradach. Czas więc na zmiany przepisów dotyczących jazdy po autostradach. Niejeden kierowca będzie wściekły po tym, kiedy dowie się, czego żąda Unia.

Obecnie limit prędkości na polskich autostradach wynosi 140 km/h. Dzięki 10 km/h zapasu w ramach dozwolonego przekroczenia prędkości możemy jechać po autostradzie 150 km/h bez obawy o mandat. Teraz ma się to zmienić.

Obniżenie dozwolonej prędkości do 120 km/h postuluje  szef Europejskiej Rady Bezpieczeństwa Transportu (ETSC), Antonio Avenoso. Urzędnik twierdzi, że takie obniżenie spowoduje zmniejszenie liczby wypadków na drogach. Według danych Komendy Głównej Policji na autostradach i trasach ekspresowych w 2016 roku zdarzyło się 688 wypadków, czyli o 8 proc. więcej niż rok wcześniej. Zginęło w nich 120 osób (więcej o 17 proc.), a rany odniosło 987 osób (więcej o 10 proc.).

ZOBACZ TAKŻE: UWAGA na A4! Imigranci podszywają się pod policję

Bezpieczeństwo pieszych

Kolejnym postulatem szefa ETSC jest obniżenie dopuszczalnej prędkości w obszarze zabudowanym do 50 km/h w ciągu nocy oraz przyznanie pieszym pierwszeństwa jeszcze przed wejściem na pasy. Oznaczałoby to mocne zwrócenie się balansu praw drogowych w stronę pieszych. Jak mówi Avenoso, w niektórych krajach na sam widok pieszego zbliżającego się do pasów, kierowcy muszą mu ustąpić. Postuluje wprowadzenie w Polsce podobnej formy ukłony wobec niezmotoryzowanych uczestników ruchu.

Co do statystyk: 2016 roku odnotowano 9 489 wypadków z udziałem osób pieszych, w których zginęło 1 147 osó, a 9 004 odniosły obrażenia ciała. W większości poszkodowanymi byli sami piesi 1 140 zabitych i 8 802 ranne, którzy swoim zachowaniem często powodowali duże zagrożenie. W omawianym roku spowodowali oni 8,9% zdarzeń z ofiarami w ludziach. Na pasach dla pieszych odnotowano 6 664 wypadki, stanowi to 70,2% wszystkich wypadków z udziałem pieszych.

ZOBACZ TAKŻE: Kielce: Staranował ludzi samochodem. Koszmarne sceny

Avenoso nie ukrywa, że polskie prawo dotyczące komunikacji na drogach leży mu mocno na wątrobie. Polityk jest przekonany, że to właśnie źle spisany kodeks jest źródłem patologii na polskich jezdniach. Choć UE naciska na zmiany, nie jest pewne kiedy te miałyby się pojawić w kodeksie drogowym i wejść w życie.

Źródło: scigacz.pl

22 najbardziej wpływowe kobiety świata - Szydło wysoko w rankingu


9 największych kompromitacji rządu PiS

Wspomóż pracę Pikio.pl
Jesteśmy jedynym dużym portalem informacyjnym, który NIGDY nie pobierał publicznych pieniędzy.
Dziękujemy!
Wesprzyj nas

Zobacz również