UDOSTĘPNIJ

Jak donosi dziennik „Rzeczpospolita” życie prezydenta zostało świadomie narażone przez funkcjonariuszy Biura Ochrony Rządu. Feralna opona, którą założono w limuzynie prezydenta była przeznaczona do utylizacji.

Jak informuje dziennik, na konferencji prasowej Biura Ochrony Rządu nie ujawniono prawdziwych przyczyn wypadku prezydenckiego samochodu, ponieważ byłoby to podstawą do dymisji całego nowego kierownictwa ochrony głowy państwa.

Jak natomiast dowiedzieli się dziennikarze „Rzeczpospolitej”, na miesiąc przed incydentem z udziałem prezydenckiej limuzyny, samochód stał w garażu bez kół, ponieważ brakowało odpowiednich opon. Koniec końców zdecydowano o założeniu opon, które zostały wycofane z użytku i przeznaczone na utylizację. Taką decyzję miano podjąć z uwagi na „pilną potrzebę użycia limuzyny”.

Ponadto, „Rzeczpospolita” donosi, że początkowo prezydent Andrzej Duda miał z Warszawy dotrzeć helikopterem do Karpacza, a limuzyna (którą na miejsce miano zawieść lawetą) miała podwieźć go już tylko na ostatnim krótkim etapie drogi.

W ostatniej chwili, Kancelaria Prezydenta zmieniła jednak plan i postanowiono, że prezydent poleci samolotem z Warszawy do Wrocławia, a stamtąd – o wiele dłuższym odcinkiem drogi – dotrze na miejsce przeznaczenia.

Jak również ujawnia dziennik, szef ochrony prezydenta zdecydował się pokonać 3,5-tonową opancerzoną limuzyną, na pełnym gazie i z rozpędu odcinek od ulicy do stacji wyciągu na Śnieżkę, który nie powinien pokonywać żaden samochód poza terenowym GOPR-u z uwagi na liczne kamienie i lód. Według „RZ” przyczyniło się to do późniejszego pęknięcia opony.

Z informacji jakie udało się uzyskać dziennikarzom „RZ” wynika także, że komputer pokładowy prezydenckiego samochodu kilkakrotnie alarmował o problemie z ciśnieniem powietrza w oponie co natychmiast powinno  skutkować – zgodnie z procedurami – decyzją o przesiadce prezydenta do innego samochodu.

Obserwuj Pikio.pl, by być na bieżąco:


bh, źródło: rzeczpospolita

Wspomóż pracę Pikio.pl
Jesteśmy jedynym dużym portalem informacyjnym, który NIGDY nie pobierał publicznych pieniędzy.
Dziękujemy!
Wesprzyj nas

Zobacz również