UDOSTĘPNIJ
Fot. Pixabay (Waldryano) - Public Domain Pictures

Trwające obecnie w Polsce rządy Prawa i Sprawiedliwości charakteryzują częste, zaskakujące zmiany na ważnych państwowych stanowiskach. Co ciekawe, zdarza się, że przez konkretną funkcję przewija się aż kilka osób. Tak właśnie stało się i tym razem, kiedy to komendantem stołecznej policji została już piąta osoba w ciągu dwóch lat.

Jak wynika z informacji, do których dotarli dziennikarze TVN24, kierownictwo nad warszawskimi funkcjonariuszami obejmie Paweł Dobrodziej. Wcześniej pełnił on stanowisko komendanta wojewódzkiego policji w Lublinie. Osoby, z którymi wtedy współpracował, mają na jego temat naprawdę dobrą opinię.

– Śmiejemy się, że gdy odchodzi szef, to pijemy ze szczęścia lub słychać płacz. To ta druga sytuacja – zdradził jeden z lubelskich oficerów.

– Światłowski awansował na stanowisko wiceszefa CBŚ. Wkrótce potem szefem łódzkiego CBŚ został właśnie Dobrodziej. Miał duże sukcesy w walce z przestępczością zorganizowaną – dodał także inny były współpracownik nowego stołecznego komendanta.

Zaskakujący awans

Niewiele osób spodziewało się jednak objęcia przez Dobrodzieja tej właśnie funkcji. Jakiś czas temu ogłoszono bowiem, że prawdopodobnie zobaczymy na nim wiceszefa stołecznej policji Andrzeja Krajewskiego.

– W ostatnich dniach pojawiła się nagle poważna przeszkoda, by objął to stanowisko. W mojej opinii Krajewski zostanie kolejnym młodym emerytem – usłyszeli jednak dziennikarze TVN24 od jednego ze współpracowników ministra Mariusza Błaszczaka.

Paweł Dobrodziej będzie piątą osobą, która objęła stanowisko komendanta warszawskiej policji od początku rządów Prawa i Sprawiedliwości. Przed nim funkcję tę pełnili Michał Domaradzki, Piotr Owsiewski, Robert Żebrowski oraz Rafał Kubicki. Czas pokaże, jak długo uda się mu więc wypełniać otrzymane właśnie obowiązki.

"Kulson" celebrytą? Warszawski policjant podbija sieć [MEMY]


Co Kaczyński myślał o swoim bracie? Zaskakujące! 10 rzeczy, których wcześniej nie wiedziałeś o prezesie PiS

Wspomóż pracę Pikio.pl
Jesteśmy jedynym dużym portalem informacyjnym, który NIGDY nie pobierał publicznych pieniędzy.
Dziękujemy!
Wesprzyj nas

Zobacz również