UDOSTĘPNIJ

Ten raport sprawił, że politykom rządzącym Europą zjeżył się włos na głowie. Jak bowiem wynika z prognoz, już niedługo Stary Kontynent zaleje krew jej mieszkańców. Wszystko przez kończącą się powoli wojnę na Bliskim Wschodzie.

Fakt, że Państwo Islamskie przegrywa, nie jest wcale gwarantem bezpieczeństwa dla całego świata. Z tonącego statku, jakim bez wątpienia jest obecnie samozwańczy kalifat, uciekają kolejni dżihadyści. Ci nie zamierzają siedzieć z założonymi rękoma i planują krwawy odwet na Europie.

Jak wynika z raportu amerykańskich służb, by dołączyć do ISIS, z całego globu zjechało się aż 42 tys. ochotników ze 120 krajów świata. Około 5 tys. osób pochodzi z samej Europy. Z badań organizacji Radicalisation Awareness Network, już niebawem czeka nas masowy powrót 3 tys. z nich. Ci w rozgoryczeniu, że ich państwo upadło, będą szukać odwetu w Europie.

Francuski Le Figaro zauważa jednak, że choć czeka nas fala brutalnych zamachów, nie wszyscy dżihadyści zaatakują. Wielu z nich zostanie propagandystami, którzy będą próbowali utworzyć kolejny kalifat tutaj, w Europie. Zaczną specjalnie dzielić społeczeństwa i siać niepokój, by w końcu doprowadzić do krwawej, bratobójczej wojny domowej na Starym Kontynencie.

– Nie wszyscy wracający staną się działającymi terrorystami, ale już to, że byli w kontakcie z ugrupowaniami dżihadystycznymi oznacza poważne zagrożenie dla bezpieczeństwa narodowego. Wielu z nich zacznie siać propagandę przeciw innym niż islam religiom, przeciw prawom kobiet i przeciw społeczeństwom zachodnim jako takim. Będą próbowali nas skłócić i zniszczyć – kwitują dziennikarze Le Figaro.

źródło: wp.pl

Wspomóż pracę Pikio.pl
Jesteśmy jedynym dużym portalem informacyjnym, który NIGDY nie pobierał publicznych pieniędzy.
Dziękujemy!
Wesprzyj nas

Zobacz również