UDOSTĘPNIJ

O zatonięciu statku „El Faro” poinformowała amerykańska straż przybrzeżna. Okręt zatonął na Bahamach, a w skład załogi wchodziło pięciu Polaków. Rodziny marynarzy zostały powiadomione o zatonięciu statku.

Transportowiec płynął z Jacksonville na Florydzie do Puerto Rico. Według ostatnich relacji załogi statek został uszkodzony przez huragan Joaquin. Jego silniki zgasły, był uszkodzony i nabierał wody, a przechył wynosił 15 stopni.

Armator zapewnia, że statek wyposażony był w odpowiednią ilość kamizelek ratunkowych, a dwie szalupy mogły pomieścić 86 ludzi. Straż Przybrzeżna podała, że kamizelki umożliwiają przeżycie przez 4-5 dni, jeżeli morze jest ciepłe. Niestety tym razem warunki były bardzo złe, wysokość fal dochodziła do 15 metrów, a wiatr wiał z prędkością 240 km/godz.

Służby ratunkowe poszukują załogi już od kilku dni. Akcja ratunkowa była prowadzona także w nocy z poniedziałku na wtorek. Odnaleziono już zwłoki jednego z członków załogi.

Statek przewoził 391 kontenerów oraz 294 samochodów i naczep. Żeglował pod banderą USA.

Wspomóż pracę Pikio.pl
Jesteśmy jedynym dużym portalem informacyjnym, który NIGDY nie pobierał publicznych pieniędzy.
Dziękujemy!
Wesprzyj nas

Zobacz również