UDOSTĘPNIJ

Do tragedii doszło w Stanach Zjednoczonych. Mężczyzna znęcał się fizycznie nad swoją dziewczyną, w obronie której stanął… jej dwuletni syn.

Niestety, ten heroiczny wyczyn był ostatnim w życiu malucha. Po napotkaniu oporu, mężczyzna dostał szału i uderzył go pięścią w klatkę piersiową.

Uderzenie było tak mocne, że chłopiec uderzył głową o ścianę. Po chwili wstał jednak, co jeszcze bardziej rozwścieczyło napastnika – Trzymaj gardę i walcz jak facet – krzyknął do dwulatka, po czym znowu zamachnął się na niego. Tym razem, skuteczniej.

Po wszystkim, kobiecie udało się zadzwonić na pogotowie. Dziecko przewieziono do szpitala, gdzie okazało się, że ma zmiażdżoną wątrobę, krwotok wewnętrzny i kilka innych uszkodzeń ciała. Dwulatek zmarł niedługo potem.

Jaka była przyczyna całej awantury, a w konsekwencji – śmierci chłopca? Poszło o… warzywa. Dziewczyna mordercy przyniosła z supermarketu nie te produkty, które miała po czym rozpętała się awantura. Mężczyzna został już skazany.

Polub fanpage pluralistycznego, bezstronnego portalu o polityce i społeczeństwie :

źródło: mirror

Wspomóż pracę Pikio.pl
Jesteśmy jedynym dużym portalem informacyjnym, który NIGDY nie pobierał publicznych pieniędzy.
Dziękujemy!
Wesprzyj nas

Zobacz również