UDOSTĘPNIJ
fot. wikimedia / Piotr Drabik

To zaskakujący zwrot na szczytach władzy. Niektórzy nazywają decyzję Jarosława Gowina „zdradą”. Deklaracja wicepremiera o pójściu do wyborów z innymi ugrupowaniami niż PiS może zwiastować ochłodzenie relacji w rządzie.

Jarosław Gowin, podobnie jak Zbigniew Ziobro, w wyborach parlamentarnych wystawił członków swojego ugrupowania na wspólnych listach z PiS. Dzięki temu panowie zostali wicepremierami. Teraz Gowin przyznaje, że w najbliższych wyborach podejmie inną strategię.

Ugrupowanie wicepremiera – Polska Razem – nie wystartuje z jednej listy z PiS w Gdańsku. Jak przyznał wicepremier – między innymi w tym właśnie mieście dojdzie do wyłomu.

 – Moja propozycja jest taka, byśmy poszli razem z PiS w wyborach do sejmików wojewódzkich, bo to są takie najbardziej partyjne spośród wyborów samorządowych. Jest już decyzja Polski Razem w Gdańsku – tam nie pójdziemy z PiS, tylko z Kukiz‘15, z Korwin-Mikke, narodowcami, różnymi samorządowymi inicjatywami wolnościowym – powiedział Gowin.

Jednocześnie wicepremier przyznał, że weźmie udział w nadciągającym kongresie PiS. 1 lipca w Przysusze jego ugrupowanie dołączy do wydarzenia. Nastąpi to jednak dopiero po właściwej części kongresu. W odpowiednim czasie Polska Razem, podobnie jak i Solidarna Polska, wystąpi z własnym przemówieniem.

Jak przekonują komentatorzy, tak nieoczekiwany zwrot akcji z Gowinem w roli głównej, który już wcześniej sprawiał obozowi władzy PiS wiele problemów, może świadczyć o tym, że koniec końców partia wicepremiera w ogóle nie pójdzie z formacją Kaczyńskiego do następnych wyborów w całym kraju.

źródło: wmeritum.pl

Wspomóż pracę Pikio.pl
Jesteśmy jedynym dużym portalem informacyjnym, który NIGDY nie pobierał publicznych pieniędzy.
Dziękujemy!
Wesprzyj nas

Zobacz również