UDOSTĘPNIJ
źródło; flickr.com, wikimedia.org/Albert Górniak

Przyzwyczajeni jesteśmy do smutnych, często patetycznych napisów na grobach. Te w jakiś sposób próbują podsumować nieuchronność kresu, powołując się często na wolę Boga czy drugie życie po śmierci. Wyjątkiem jest napis na grobie weterana AK, który zrywa z tą smutną modą.

Jerzy Ficowski to nie tylko były członek Armii Krajowej, ale także bardzo twórczy artysta. Twórca poezji, esejów, piosenek, prozy i zapalony tłumacz był człowiekiem bardzo nietypowym. Swoją oryginalność manifestował nie tylko w utworach i zachowaniu. W typowy dla siebie sposób postanowił upamiętnić się na nagrobku.

Zamiast słów w stylu „Bóg tak chciał” czy „Wszechmocny wezwał go do wieczności” na grobie Ficowskiego możemy znaleźć bardzo oryginalne epitafium. Dzieło wyryte na nagrobku artysty wzbudza uśmiech w każdym odwiedzającym jego grób na Cmentarzu Wojskowym na Powązkach.

„Ja, niżej podpisany, JERZY FICOWSKI, przenosząc się 6 maja 2006 roku do Wieczności (wersja równouprawniona do Nicości) zakończyłem tutejszą egzystencję nie ukończywszy niczego. Zgodnie z Regulaminem Stwórcy i odwieczną praktyką mieszkańców tego źle pomyślanego i jeszcze gorzej prowadzącego się świata
– usilnie proszę moich Bliskich i moich Dalekich
o błogosławieństwo uśmiechu
i łaskę pogody ducha
zamiast westchnień i smutku
bowiem nie stało się
nic nadzwyczajnego
Za spełnienie tej prośby
z góry wszystkim dziękuję
i za kłopot przepraszam
/-/ Jerzy Ficowski

Warszawa
Poza zasięgiem czasu”

źródło: wikimedia.org/Grzegorz Petka
Wspomóż pracę Pikio.pl
Jesteśmy jedynym dużym portalem informacyjnym, który NIGDY nie pobierał publicznych pieniędzy.
Dziękujemy!
Wesprzyj nas

Zobacz również