UDOSTĘPNIJ
Fot. Twitter/Anna Romanczuk

Niedzielny protest pod gmachem Sądu Najwyższego zdecydowanie nazwać można nietypowym. Tamtej nocy nie było już słychać głośnych okrzyków ani kłótni. Zamiast tego tysiące osób wspólnie zapaliło świeczki, tworząc „łańcuch światła”. Z tłumu wyróżniała się jednak młoda posłanka PO, która jako jedna z nielicznych… skorzystała z płomienia w komórkowej aplikacji. Chociaż sama raczej nie spodziewała się negatywnej reakcji, internauci bezlitośnie ją za to wyśmiali.

Kinga Gajewska pojawia się na bardzo wielu fotografiach z niedzielnego zgromadzenia. Nie tylko dlatego, że towarzyszyła kontrowersyjnemu sędziemu Andrzejowi Rzeplińskiemu. Wyróżnił ją fakt, iż zamiast tradycyjnej świeczki, zapaliła płomień w komórkowej aplikacji.

Większość internautów wyśmiała wybór młodej polityk. Wiele osób zastanawiało się, jak ktoś taki może reprezentować Polskę i bronić demokracji. Inni uszczypliwie pytali, czy tego typu płomień liczy się podwójnie. Zwolennicy Kingi Gajewskiej stwierdzili jednak, że podczas protestu najbardziej liczyła się obecność oraz chęci, a użycie komórkowej aplikacji jest po prostu związane z realiami współczesnego świata.

Fot. Twitter
Fot. Twitter
Fot. Twitter
Wspomóż pracę Pikio.pl
Jesteśmy jedynym dużym portalem informacyjnym, który NIGDY nie pobierał publicznych pieniędzy.
Dziękujemy!
Wesprzyj nas

Zobacz również