UDOSTĘPNIJ

To już należy traktować w kategoriach fatum. Po piątkowym wypadku kolumny premier Beaty Szydło, przyszedł czas na kolejne problemy. Jak podają lokalne media, tym razem ucierpiała kolumna prezydenta Dudy, choć nie było go w środku. 

Symboliczna jest nazwa miejscowości, w której doszło do kolizji. Chodzi o… Naprawę. Nazwa idealnie pasuje do ostatniej serii wypadków samochodów w rządowych kolumnach. Gdy prezydencka kolumna przejeżdżała przez miejscowość, nagle usłyszano trzask szyby. W jeden z pojazdów uderzył kamień. Pechowa sytuacja znów zmusiła kolumnę do stania i szukania winnych.

Rychło okazało się, że ten wyleciał spod innego pojazdu i trafił w szybę karetki, która podróżowała w prezydenckiej kolumnie. Do kolizji doszło w rejonie budowy tunelu, dlatego nie było trudnym zadaniem znalezienie osoby odpowiedzialnej za kolejny problem.

Pracownik firmy uczestniczącej w przebudowie zakopianki i odpowiadającej za czystość przyznał się do winy i został ukarany mandatem. Tym razem nie spodziewamy się takich kontrowersji jak w przypadku wypadku premier Beaty Szydło.

Jednakże pech na polskich drogach ewidentnie nie opuszcza najważniejszych osób w państwie…

AKTUALIZACJA: Z przekazanych informacji przez Annę Gąsiorek-Rezler, rzecznika prasowego suskiej policji wynika, że do opisywanego powyżej zdarzenia doszło w trakcie tzw. przejazdu pilotażowego samochodów.. Kolumna miała zabezpieczać podróż prezydenta Dudy, ale jego samego nie było jeszcze w środku. Przez incydent kolumna musiała stać i szukać winnych.

Wspomóż pracę Pikio.pl
Jesteśmy jedynym dużym portalem informacyjnym, który NIGDY nie pobierał publicznych pieniędzy.
Dziękujemy!
Wesprzyj nas

Zobacz również