UDOSTĘPNIJ
fot. youtube

Konflikt pomiędzy partią rządzącą i Komitetem Obrony Demokracji jest oczywisty, jednak cały czas zaskakuje swoimi nowymi odsłonami. Tym razem, sprzeczka pomiędzy wiceministrem Jakim, a Mateuszem Kijowskim może skończyć się dość zabawnie.

Zdaniem Mateusza Kijowskiego z KOD, jest on podsłuchiwany przez służby. Szef Komitetu jest tego absolutnie pewien.

– (Wiem to – przyp. red.) z działalności kontrwywiadowczej. Mam swoje kontakty, swoje dojścia w różne miejsca i różnych rzeczy się dowiadujemy – powiedział Kijowski.

Na taką deklarację od razu zareagował wiceminister sprawiedliwości Jaki. Przekonany, że Kijowski żadnych dowodów nie ma, obiecał, że jeśli jakieś dostanie, to przefarbuje się na blond.

– Robimy test na wiarygodność. Niech Mateusz Kijowski przedstawi na to dowody w parlamencie. Jeżeli przedstawi dowody, to ja się pomaluję na blondyna – powiedział.

– To jest niepoważne, śmieszne. Widać, że pewna formuła funkcjonowania KOD-u się wyczerpuje i szuka się takich absurdalnych argumentów, żeby podtrzymać to zainteresowanie mediów, ale uważam, że jest to droga nieskuteczna – dodaje.

źródło: wmeritum

Wspomóż pracę Pikio.pl
Jesteśmy jedynym dużym portalem informacyjnym, który NIGDY nie pobierał publicznych pieniędzy.
Dziękujemy!
Wesprzyj nas

Zobacz również