UDOSTĘPNIJ
fot. wikimedia / pexels

Na lotnisku w Wiedniu, pracownicy firmy sprzątającej obiekt znaleźli w jednym z kubłów na śmieci niemowlę. Jak się później okazało, jego matka wyrzuciła go do śmieci, bo… nie chciała się spóźnić na samolot. 

Niemowlę na lotnisku w Wiedniu zostało znalezione w jednym z kubłów na śmieci przez pracownika formy sprzątającej obiekt. Na miejsce szybko została wezwana policja oraz pogotowie. Dziecko zostało przewiezione do pobliskiego szpitala, jednak zmarło kilka godzin później.

W wyniku szybkiego śledztwa, ustalono, że matką oraz osobą, która porzuciła dziecko wrzucając je do śmieci była 27-letnia Nigeryjka.

Jak zeznała po aresztowaniu, dziecko urodziła na chwilę przed odlotem jej samolotu do Waszyngtonu. Przekonuje również, że była pewna, iż dziecko urodziło się martwe, więc by nie spóźnić się na samolot, wyrzuciła je do śmieci. Jak jednak ustalili lekarze, niemowlak urodził się żywy, a zmarł w wyniku uduszenia, ponieważ został przez swoją matkę zawinięty w foliową reklamówkę.

Kobieta przebywa aktualnie w areszcie i będzie najprawdopodobniej oskarżona o morderstwo. Według austriackiego prawa za taki czyn grozi jej maksymalnie 5 lat pozbawienia wolności.

Polub fanpage jedynego bezstronnego portalu informacyjnego


bh, źródło: polishexpress

Wspomóż pracę Pikio.pl
Jesteśmy jedynym dużym portalem informacyjnym, który NIGDY nie pobierał publicznych pieniędzy.
Dziękujemy!
Wesprzyj nas

Zobacz również