UDOSTĘPNIJ
Fot. Pixabay (David Condrey)

Jak twierdzą amerykańskie media, usunięta scena, która znaleźć się miała początkowo w jednym z najwiekszych kinowych hitów, mogła kompletnie zmienić wydźwięk całego filmu. Czy to jednak możliwe, aby 60 sekund dodatkowego materiału pozwoliło inaczej spojrzeć na bohaterkę, za której odegranie Meryl Streep otrzymała nominację do Oscara?

Chociaż film „Diabeł ubiera się u Prady” wszedł do kin 11 lat temu, wciąż pozostaje niekwestionowanym hitem. Otworzył on bowiem drogę do owocnej kariery popularnej Anne Hathaway, a Meryl Streep przyniósł nominację do najbardziej prestiżowej nagrody środowiska filmowego.

Jak twierdzi jednak amerykański dziennikarz, który opublikował na swoim Twitterze usuniętą scenę z produkcji Davida Frankela, mogła ona całkowicie zmienić jej wydźwięk. Zobaczyć w niej można bowiem moment, w którym redaktor naczelna ekskluzywnego pisma o modzie „Runway”, Miranda Priestly, która nie jest na pewno wzorem dobrej, wyrozumiałej szefowej, okazuje wobec swojej asystentki odgrywanej przez Hathaway naprawdę ludzki odruch.

Usunięta scena nie trafiła ostatecznie do finalnej wersji hitu. Dla dziennikarza odpowiedzialnego za jej opublikowanie oraz milionów fanów filmu na całym świecie naprawdę wiele mogłaby zmienić w kreacji postaci Priestly.

Najlepiej zarabiający aktorzy 2017 - rankingi zaskakują!

Wspomóż pracę Pikio.pl
Jesteśmy jedynym dużym portalem informacyjnym, który NIGDY nie pobierał publicznych pieniędzy.
Dziękujemy!
Wesprzyj nas

Zobacz również