UDOSTĘPNIJ

Poczucie humoru uważam za rzecz bardzo ważną. Wręcz niezwykle ważną. Szkoda tylko, że mamy tak mało możliwości się pośmiać. Jedyne rzadkie okazji, które wydają się być przesłankami do dobrej komedii, okazują się denne. Przykład ostatnich afer taśmowych. Serio? To naprawdę ma być zabawne? Tak? No cóż. Nie udało się. Żadna z ukazanych taśm nie jest zabawna, za to wielu ludzi w jakiś chory sposób próbuje zbić na tym polityczny kapitał. Powodzenia i gwiazda Dawida na drogę. Wybijecie się, a potem Polska o was zapomni. Jedno mnie zastanawia i nie daje spokoju, a mianowicie, jaka rzeczywista afera kryje się za tym wszystkim. Bo Sikorski nie rozróżniający laski od łaski raczej nie jest zabawny, ani tym bardziej ?rzeczywisty? w metarzeczywistości politycznej. Jest to żałosny kabaret, który przykrywa coś, o czym dowiemy się za jakiś czas, lub, znając naszą cudowną polską rzeczywistość, nie dowiemy się nigdy.

Ostatnio jednak rozbawił mnie tekst portalowego kolegi (mam nadzieję, że się nie obrazi za to określenie) Bogumiła Kolmasiaka znajdujący się pod tym adresem. Pierwsze podstawowe pytanie odnośnie tekstu to: poważnie? Na samym początku zaznaczam, że doceniam wysokie stanowisko w partii Zieloni, ale wydawałoby się, że wiąże się to z pewnymi wyższymi standardami odnośnie publikowanymi publicznie tekstami.

Wszystkie wymienione w artykule osoby, przyznające się do lewicowej wizji świata, są po prostu małe i żałosne. Najczęściej wymykające się wszelkim zasadom logiki i rozsądnego myślenia. Twój Ruch jako organizacja lewicowa? Nie, przecież to wydaje się niemożliwe, aby po tylu wpadkach ktokolwiek mógł nazwać partię Janusza Palikota lewicową. Krzysiu Bęgowski vel Grodzka? Proszę, przecież nikt poważnie nie potraktuje tego osobnika. Ikonowicz, Kalisz, Szumlewicz „szumi nie rozumi”, który chce ustawą znieść ubóstwo? No zdarzają się takie postacie i nie można nikogo za to winić. Ale nazywanie Zielonych trzecią lewicową siłą? Partii, która nawet w czasie eurowyborów nie była w stanie zarejestrować się w całym kraju, a ostatecznie zebrała całe 0.32 % głosów? Proszę o litość, bo nie wytrzymam. Partia Zieloni jest siłą, ale w przekonaniu swoich członków. Naprawdę nie ma zapotrzebowania na taką ideologię, podobnie rzecz ma się w przypadku tak „sławnej” formacji, jak partia kobiet, której jedynym czynnikiem ideologicznym są kobiety. No nie. Po prostu tak to nie działa. Żadna z tych partii nie stanowi żadnej siły. Można i jest to uzasadnione, aby zapytać, z czego to wynika. Wynika to z faktu, że nie ma zapotrzebowanie na idee, które reprezentują te organizacje.

Prawa człowieka? Dobrze, ale które prawa człowieka? Przecież nie ma czegoś takiego jak uniwersalne i powszechnie przyjęte prawa człowieka. To co przez jednych jest uważane za prawo człowieka, niekoniecznie może być podobnie uznane przez drugiego, zwłaszcza na arenie międzynarodowej. Pisanie o Polsce w kontekście dzikiego kapitalizmu? Gdzie? W jakim miejscu? Być może coś przeoczyłem, ale jeśli chodzi o pewne elementarne składowe kapitalizmu, to nie ma czegoś takiego w tym kraju. Kiedy studiowałem Finanse i Rachunkowość pani profesor od mikroekonomii i tłumaczyła nam, że w tej sytuacji system jaki mamy to oligopol, a nie kapitalizm. Gwoli tłumaczenia, oligopol jest to taka sytuacja w której występuje tylko kilku dużych producentów danego dobra czy też dostawców usługi. Jest to prawdziwy opis tego, co dzieje się aktualnie w kraju i na świecie, prawda?

Zgodzę się jednak ze sprawą Bratkowskiej. Była to chyba najbardziej śmieszna postać, jaką udało mi się zobaczyć w ciągu ostatnich dwóch lat. Nie trzeba nawet jej specjalnie komentować, czy ironizować. Ona po prostu ośmiesza się sama. Dzięki temu w przypadku chandry, albo złego humoru jest przydatna, ale… no nie może być traktowana inaczej, jak pobłażliwym uśmiechem i stwierdzeniem, że „no jest, to właśnie jej problem”.

Kolego Bogumile, dziś nadrzędnym celem przy budowaniu nowej lewicy nie jest to, ?aby nie wyhodować niebezpiecznego potworka, przypominającego Kongres Nowej Prawicy, tylko w czerwonych barwach?. Dzisiaj nadrzędnym celem budowania nowej lewicy jest zachowanie zasad logiki i nie produkowanie podobnych potworków, jakie wyprodukowałeś na tym portalu. W przeciwnym wypadku nowa lewica skończy tak jak Bratkowska: będzie bagatelizowana i nie odegra żadnej znaczącej roli w życiu publicznym.

UDOSTĘPNIJ
Poprzedni artykułLewica. Nie potrzebujemy jedności za wszelką cenę
Następny artykułCzarny scenariusz się spełnia? Terroryści mają już materiały nuklearne
Marcin Malinowski
Miłujący wolność bezlitosny Nietzscheanista. Liberalny na wskroś Filozof. Wielbiciel wszelkiej hipokryzji, otwarcie przyznający się do niej. Stawiający niepoprawność polityczną jako właściwy styl życia. A prywatnie mieszkaniec Poznania.