UDOSTĘPNIJ
Wikimedia commons

To były historyczne słowa. Na kilka lat o nich zapomniano, jednak teraz powracają ze zdwojoną mocą. Przypomina je opozycja, gdyż – jak twierdzą – w obecnej sytuacji kompromitują one Jarosława Kaczyńskiego. Podczas zorganizowanego niegdyś marszu, który miał stanowić sprzeciw, wobec autorytarnych poczynań władzy przemawiało wielu krytyków obecnego obozu rządzącego. Dominowały bardzo negatywne komentarze o możliwości fałszowania wyborów.

– Władza terroryzuje sądy, i to z udziałem prezydenta RP – mówił Jarosław Kaczyński podczas demonstracji w obronie demokracji.

Oberwało się również mediom

– Większość mediów głównego nurtu nie kontroluje władzy, nie organizuje opinii publicznej. Kłamie, manipuluje, służy rządzącym. Nieliczne media i dziennikarze niezależni są coraz częściej jawnie prześladowani. Ograniczane są prawa opozycji parlamentarnej – mówił aktor Jerzy Zelnik.

Obecna władza rozpoczęła kampanię medialną – przeciwko tym wszystkim, którzy mówią, że doszło do fałszerstwa – w stylu Urbana i z udziałem Urbana. Kampanię, która z całą pewnością przyniesie w polskich dziejach coś, co można określić tylko jednym słowem – tym słowem jest „hańba” – mówił Kaczyński. – Można wręcz powiedzieć, że władza terroryzuje sądy, i to z udziałem prezydenta RP – dodał.

Demonstracja ta odbyła się 13 grudnia 2014 r. Słowa, które na niej padły, należy uznać za historyczne. Po przejęciu przez Prawo i Sprawiedliwość władzy w wyniku wyborów parlamentarnych niecały rok później sytuacja uległa „drastycznej zmianie”.

Jakie wykształcenie ma Beata Szydło? Nie do wiary! Czego uczyli się nasi politycy

Jak kiedyś nazywał się Solorz-Żak? Kto by na to wpadł! Znani Polacy, którzy zmienili nazwiska

 

Wspomóż pracę Pikio.pl
Jesteśmy jedynym dużym portalem informacyjnym, który NIGDY nie pobierał publicznych pieniędzy.
Dziękujemy!
Wesprzyj nas

Zobacz również