UDOSTĘPNIJ

Marszałek Senatu Stanisław Karczewski zaliczył solidną wpadkę. W rozmowie z dziennikarzami przyznał się, że nie wie po co premier Szydło wyjechała do Stanów Zjednoczonych. Myślał, że jego pierwsze zdania się nie nagrywają, więc dość swobodnie konwersował sobie z reporterami.

– Myślę, że pani premier pojechała w określonym celu, podpisania umowy dotyczącej… yyy… przyszłości… yyy… czego to przyszłości? – pytał marszałek.

– Nie no, jeszcze raz… nie wiem. Nie wiem po co ona tam pojechała, słucham? W ogóle, my w rozjazdach jesteśmy teraz… aaa pakiet klimatyczny – rzekł, gdy usłyszał podpowiedź.

– Pani premier Beata Szydło pojechała w konkretnym celu i ten cel to podpisanie pakietu klimatycznego, to bardzo ważna rzecz dla Polski i naszej przyszłości – kontynuował.

Na pytanie o brak spotkań premier Szydło z przedstawicielami amerykańskiej administracji, Karczewski odpowiedział:

– To jest takie same pytanie, jakie padało, gdy prezydent Andrzej Duda jeździł do USA. Prezydent Komorowski wielokrotnie był w USA, osiem razy, a nie zawsze spotykał się z ważnymi politykami i z ważnymi przedstawicielami amerykańskiej administracji. To jest zupełnie normalne w kontaktach z Amerykanami.

POLUB FANPAGE PLURALISTYCZNEGO, BEZSTRONNEGO SERWISU O POLITYCE, BY BYĆ NA BIEŻĄCO


Obserwuj Pikio.pl na Twitterze, tam więcej informacji!

Wspomóż pracę Pikio.pl
Jesteśmy jedynym dużym portalem informacyjnym, który NIGDY nie pobierał publicznych pieniędzy.
Dziękujemy!
Wesprzyj nas

Zobacz również