UDOSTĘPNIJ
TAXI in Ljubljana, Slovenia

Od dłuższego czasu w Polsce panuje wojna pomiędzy taksówkarzami, a kierowcami działającymi w ramach Ubera. Ze względu na niższe koszty przejazdu wiele osób zaprzestało korzystania z usług klasycznych taksówek zastępując je nowocześniejszym rozwiązaniem przybyłym z Zachodu. Taksówkarze wypowiedzieli nowemu konkurentowi wojnę oraz dowodzą bezprawności usług wykonywanych w ramach Ubera. Problem w tym, że formy protestu środowisk taksówkarskich również pozostawiają wiele do życzenia.

Niechęć taksówkarzy do nowego konkurenta jest oczywista. Powstało zagrożenie, które może pozbawić ich znaczącej części dochodów. Niestety, kierowcy taksówek zamiast przyciągać do siebie kolejnych klientów obniżając ceny i podnosząc jakość świadczonych usług lub dochodzić swoich praw na drodze administracyjnej i sądowej, zadecydowali o przeprowadzeniu happeningów polegających m.in. na oblepianiu karteczkami samochodów stanowiących własność prywatną osób wykonujących usługi przewozowe w ramach aplikacji Uber. W związki z tym pozwoliłem sobie wysłać wiadomość do Taryfa24, w której przedstawiłem metody stosowane w walce z nową konkurencją na rynku i zadałem kilka ważnych pytań. Zdecydowałem o tym, a nie innym odbiorcy, ze względu na nieustanne promowanie i chwalenie działań taksówkarzy – niezależnie od tego jak te działania faktycznie wyglądają, przy jednoczesnej całkowitej krytyce wszelkich działań kierowców Ubera.

Treść wiadomości publikuję poniżej (wysłana dnia 10 sierpnia 2016 roku):

Szanowni Państwo,

piszę do Państwa z powodu protestów, a konkretnie formy protestów, jakie są stosowane przeciwko użytkownikom Ubera w RP. Uważam za skandaliczne promowanie na państwa facebookowym profilu chamstwa i agresji wymierzonych w stronę kierowców i pasażerów aplikacji Uber. Nieustannie podkreślacie Państwo, iż do przewozu osób potrzeba specjalnej licencji i zdolności psychicznej. Widać jednak, iż osoby prowadzące antyUberowską działalność wykazują się niebywałą agresją w stosunku do innych ludzi, co może dyskwalifikować ich z zawodu taksówkarza. Przykładem agresji taksówkarzy względem osób postronnych jest chociażby sprawa, o której informował TVN (znajduje się także na profilu Taryfa24): http://tvn24bis.pl/z-kraju,74/nocny-atak-na-kierowce-ubera-policja-zajmuje-sie-sprawa,665704.html

Ponadto, Państwa zachowanie budzi we mnie całkowite niezrozumienie. Zamiast dążyć do zwiększenia efektywności przewozów i obniżenia cen oraz poprawy standardów świadczonych usług, by przyciągnąć do siebie klientów Państwo dążą do wyrugowania z rynku konkurencji agresywnymi happeningami, różnego typu naklejkami itp. Porównywanie zaś kierowców Ubera do Gestapo czy ZOMO jest po prostu żałosne (nawiązuję w tym miejscu do posta z profilu na fb, z dnia 05 VIII 2016 r.).

Nie będąc klientem usług Ubera, ani przewozów taksówkarzy, ale jako obywatel RP, w kontekście informacji podawanych przez media ogólnopolskie, jak również informacje zawarte na profilu facebookowym „Taryfa24”, uważam Państwa zachowanie za skandaliczne i niedopuszczalne. Szczególne oburzenie budzi we mnie wszechobecna w Państwa retoryce agresja, jak również niszczenie cudzego mienia poprzez oblepianie samochodów naklejkami. Rozumiem Państwa racje, jednak powinni Państwo dopominać się swoich praw na drodze administracyjnej i sądowej. Stosowane obecne formy protestu kwalifikują się jako oburzające i stawiają Państwa, ze społecznego punktu widzenia w pozycji znacznie niższej w stosunku do działalności Uber na terenie RP.

W związku z tym kieruję do Państwa następujące pytania:
1. Czy oblepianie samochodów obcych ludzi naklejkami jest standardową częścią obowiązków osoby wykonującej zawód taksówkarza?
2. Czy promowanie chamstwa i wandalizmu dokonywane na profilu Taryfa24 jest częścią polityki Państwa firmy?
3. Dlaczego nie ograniczają Państwo swoich działań do, zgodniej z prawem, drogi sądowej i administracyjnej, co z pewnością przysporzyłoby Państwu wielu zwolenników?
4. Czy naprawdę nie dostrzegają Państwo, iż obecna działalność przynosi całemu środowisku taksówkarzy więcej szkody niż pożytku?
5. Dlaczego, skoro twierdzą państwo, iż działalność w ramach Uber jest w oczywisty sposób sprzeczna z prawem, nie ograniczają Państwo swojej działalności jedynie do drogi sądowej i administracyjnej?
6. Dlaczego nie przypominam sobie, by kilka lat temu, środowiska taksówkarskie protestowały, kiedy oszuści oferowali stawki 90 zł (słownie: dziewięćdziesiąt złotych) za kilometr (jeden kilometr), jednocześnie wprowadzając swoich klientów w błąd co do ceny usługi?

Liczę na odpowiedź na zadane pytania.

Z wyrazami szacunku,
Szymon Malik

Na nieszczęście nie dość, że do dnia dzisiejszego nie otrzymałem odpowiedzi, to w dodatku możliwość dodawania komentarzy na fp Taryfa24 na facebooku została dla mnie wyłączona. Niestety, mimo iż środowisko taksówkarskie ma sporo racji po swojej stronie w wojnie z Uberem, to stosowane przez nią metody i podwójne standardy zdecydowanie nie przysparzają temu środowisku zwolenników. Być może odbije się to przysłowiową „czkawką” na całej branży.

Mam nadzieje, że kolejne batalie pomiędzy kierowcami „konserwatywnych przewozów”, a „nowoczesnej technologii” będą toczyć się wyłącznie na drodze sądowej i administracyjnej a przede wszystkim na samym rynku poprzez systematyczne podnoszenie poziomu świadczonych usługi i spadek cen. Oblepianie karteczkami samochodów stanowiących własność prywatną innych ludzi jest inicjatywą od początku do końca naganną, która absolutnie nigdy nie powinna mieć miejsca.

Szymon Malik

Wspomóż pracę Pikio.pl
Jesteśmy jedynym dużym portalem informacyjnym, który NIGDY nie pobierał publicznych pieniędzy.
Dziękujemy!
Wesprzyj nas

Zobacz również