UDOSTĘPNIJ
źródło: twitter.com/PLPORTALPL, faceboock.com/piotr.ikonowicz

W polityce zazwyczaj ataki na lewą stronę wyprowadzane są ze strony prawicy. Czasami jednak zdarza się, że wewnątrz zgoła spójnego i zgodnego ruchu dochodzi do podziałów. Tak właśnie zdarzyło się na lewicy. Piotr Ikonowicz, jeden z najaktywniejszych i najbardziej znanych lewicowców mocno uderzył we własne środowisko.

Wypowiedź Ikonowicza, którą ten zamieścił na Facebooku, mocno wstrząsnęła lewicą. Jeden z naczelnych lewicowców, społecznik i organizator akcji pomocy dla najbardziej potrzebujących nie krył swojego oburzenia. W krótkim wpisie opisał kondycję obecnej polskiej lewicy.

 – Kiedy chodziliśmy do kanałów ciepłowniczych, pomagając bezdomnym, spotykaliśmy tam siostry zakonne, ale ani jednego pracownika pomocy społecznej, ani jednego wojującego antyklerykała – napisał Ikonowicz.

Tym samym znany lewicowy aktywista uderzył w potężną grupę lewicowych działaczy, która bryluje w mediach i chodzi na marsze, gdzie walczy o swoje prawa. Ikonowicz niejednokrotnie już podkreślał, że bycie lewicowcem to przede wszystkim niesienie pomocy potrzebującym i walka o prawa uciskanych. Działacz nie kryje oburzenia takim wycofaniem obecnej lewicy w akcjach niesienia czynnej pomocy.

Pod swoim wpisem spotkał się jednak z krytyką działaczy lewicowych, którym zarzucił bezczynność. Ci wytknęli Ikonowiczowi, że skoro ten tak dobrze dogaduje się z Kościołem, niech kolejnym razem „poprosi o pomoc Ojca Dyrektora, z którym już dobrze się skumał”. Inni z kolei zarzucili Ikonowiczowi, że tak naprawdę nie ma pojęcia o polskiej lewicy i jest jedynie „lewicowym Korwinem-Mikke”. Znalazły się też głosy oskarżające Ikonowicza o „pierdolenie głupot”.

źródło: faceboock.com/piotr.ikonowicz

pt

Zobacz również