UDOSTĘPNIJ
źródło: twitter.com/EuropeAwaken

Rodzina dwóch Marokańczyków, którzy dopuścili się ohydnej napaści na polską parę w Rimini, otrzymała ofertę od włoskich władz. Te zaproponowały jej 20 tys. euro.

Sprawa sięga jeszcze 2014 roku, kiedy z Włoch wydalono ojca rodziny. Mężczyzna przebywał bowiem w mieście Vallefoglia nielegalnie, dlatego odesłano go do Maroka. Tam razem z nim miała spotkać się reszta rodziny. Zaproponowano, że dzieci i matka trafią do ojca w ojczyźnie. Zaproponowano im 20 tys. euro, rozdano bilety i czekano na ich wyjazd.

Wszystko było już dopięte na ostatni guzik i czekano tylko na wyjazd Marokańczyków z Vallefoglia. Nagle coś się jednak odmieniło i niebawem burmistrz miasta dowiedział się, że marokańska rodzina znów jest razem. Okazało się, że nieletnie dzieci małżeństwa były urodzone we Włoszech, a takich ludzi nie można zmusić do opuszczenia kraju. Skorzystali z tego rodzice i zostali z nimi.

 Znaleźliśmy pieniądze na ten cel, po około 5 tysięcy euro na osobę, być może nawet więcej, by wrócili do Maroka, gdzie przebywał już ojciec wydalony. Wszystko było gotowe. Matka z czworgiem dzieci była nawet na posterunku załatwić formalności wyjazdowe. Potem nie wiem, co się stało, ale od sądu do spraw nieletnich dowiedzieliśmy się, że ojciec rodziny jest znowu w Vallefoglia, gdy my czekaliśmy, że rodzina wyjedzie na zawsze – mówi burmistrz, Palmiro Ucchielli.

Ojciec rodziny otrzymał później karę roku i 4 miesięcy aresztu domowego za nielegalny pobyt we Włoszech. Jego dzieciom wcale nie było lepiej – zaniedbane i wkrótce porzucone przez rodzinę żyły na ulicy. W ten sposób zdemoralizowały się, przez co później nie miały oporów przed pobiciem i zgwałceniem na plaży w Rimini.

źródło: rmf24.pl

Tak wyglądało "słodkie" życie gwałciciela z Rimini - plaża, garnitury, markowe ciuchy... [ZOBACZ!]

Wspomóż pracę Pikio.pl
Jesteśmy jedynym dużym portalem informacyjnym, który NIGDY nie pobierał publicznych pieniędzy.
Dziękujemy!
Wesprzyj nas

Zobacz również