UDOSTĘPNIJ

Lider Komitetu Obrony Demokracji, Mateusz Kijowski, został zaproszony do Stanów Zjednoczonych. Pojawi się w Kongresie i Departamencie Stanu. Zaproszenie Kijowskiego należy analizować w kontekście kolejnej odmowy spotkania w cztery oczy Baracka Obamy z prezydentem Andrzejem Dudą.

Oficjalnie Kijowski przybywa do Stanów Zjednoczonych na zaproszenie Freedom House, czyli pozapartyjnej organizacji działającej na rzecz praw człowieka i demokracji na całym świecie. Nieoficjalnie, odbierane jest to jako policzek dla polskich władz, które mocno zabiegały o spotkanie z Barackiem Obamą i ponownie zostały zignorowane. Tymczasem, chwilę później okazuje się, iż w Kongresie i Departamencie Stanu pojawi się lider Komitetu Obrony Demokracji, czyli największej antyrządowej organizacji w kraju.

Tutaj więcej na ten tematObama poniżył polskiego prezydenta. Nie przyjmie go w Waszyngtonie

W języku dyplomacji doskonale widać, że Stany Zjednoczone stawiają na KOD, a nie na polskie władze. Oczywiście wkrótce może się to zmienić, szczególnie, że kadencja niechętnego PiS-owi i prezydentowi Dudzie, Baracka Obamy wkrótce wygasa. Jego strategia, to schłodzenie stosunków na linii Polska-USA i postawienie na opozycję.

Mateusz Kijowski stał się ulubieńcem amerykańskich mediów. Potężna agencja prasowa Associated Press nazwała go „liderem największego społecznego ruchu od czasów Solidarności Wałęsy”. W rozmowie z AP, Kijowski przekonywał, iż Jarosław Kaczyński chce być dyktatorem, „władza dzieli Polaków na lepszy i gorszy sort”, a demokracja jest nad Wisłą zagrożona.

Podczas swego wyjazdu, Kijowski odwiedzi Nowy Jork, Waszyngton i Chicago. Podróż rozpoczyna się 1 kwietnia.

POLUB FANPAGE PLURALISTYCZNEGO, BEZSTRONNEGO SERWISU O POLITYCE, BY BYĆ NA BIEŻĄCO

źródło: Associated Press

Wspomóż pracę Pikio.pl
Jesteśmy jedynym dużym portalem informacyjnym, który NIGDY nie pobierał publicznych pieniędzy.
Dziękujemy!
Wesprzyj nas

Zobacz również