UDOSTĘPNIJ
źródło: facebook.com/robertwinnickipubliczny

Dziś wiele będzie się mówić o relacjach pomiędzy nami, katolikami w Polsce, a Żydami. Byłoby dobrze, gdybyśmy tych wydarzeń nie obarczali politycznymi kalkulacjami, tylko potraktowali jako sprawy stricte duchowe.

Tak też proszę czytać poniższe akapity – nie przez pryzmat pełnionych funkcji publicznych, ale jako głos prostego katolika.

Właśnie z tej perspektywy apeluję do wszystkich biskupów, kapłanów i świeckich. Co mamy najcenniejszego, najpiękniejszego, co możemy ofiarować, czym możemy się, w imię najlepiej pojętej miłości bliźniego, z Żydami podzielić? Do czego zachęcać? Tym skarbem jest oczywiście wiara w Jezusa Chrystusa, jest zachęcanie do przyjęcia Mesjasza.

Kto wychodzi do Żydów, by utwierdzać ich w błędach, które wiodą do wiecznego potępienia, ten nie kieruje się miłością, nie kieruje się „ekonomią zbawienia”. Jeśli nie wychodzimy do nich, by głosić im Chrystusa, to zajmujemy się wyłącznie, bardzo po ziemsku rozumianą, polityką. Tymczasem katolik powinien pamiętać o tych, nie znających wyjątków, nakazach:

„Pójdźcie więc i nauczcie wszystkie narody, chrzcząc je w imię Ojca i Syna, i Ducha Świętego, ucząc je zachowywać wszystko, co wam przykazałem”  (Mt 28, 19).

„Pójdźcie na cały świat i ogłoście ewangelię wszelkiemu stworzeniu. Kto uwierzy i zostanie ochrzczony, ten będzie zbawiony, a kto nie uwierzy, będzie potępiony” (Mk 16, 15-16).

Robert Winnicki

Zobacz również