UDOSTĘPNIJ
fot. Pixabay

Marcin K. był zamieszany w toczące się od października ubiegłego roku, rozległe śledztwo. Dostarczył prokuratorom dodatkowej pracy, odbierając sobie życie. Śledczy będą teraz ustalać dlaczego zdecydował się na ten tragiczny krok.

Sprawa jest częściowo owiana tajemnicą. Prokuratura nie zdradza jej szczegółów. Wiadomo, że dotyczy afery korupcyjnej, w której zarzuty prokuratorskie usłyszało 9 osób. Istotną figurą w sprawie był naczelnik Pierwszego Śląskiego Urzędu Skarbowego w Sosnowcu. Marcin K. właśnie odebrał sobie życie.

Mężczyzna popełnił samobójstwo w areszcie na Białołęce. Został tam przewieziony, by złożyć zeznania przed sądem w Warszawie. Wcześniej przebywał w innym areszcie po tym, jak w lutym został zatrzymany przez ABW.

Otrzymaliśmy oficjalną informację w tej sprawie. Do samobójstwa doszło w areszcie na Białołęce. Podejrzany został tam przewieziony, bo miał złożyć zeznania jako świadek przed sądem w Warszawie – powiedział prokurator Ireneusz Kunert.

K. usłyszał zarzuty popełnienia 30 przestępstw. Łącznie miał przyjąć 600 tys. zł. korzyści majątkowych. Pozostałe 8 osób podejrzanych w sprawie miało wręczać K. łapówki. Wśród nich wymienić można m.in. prezesa klubu piłkarskiego Zagłębie Sosnowiec Marcina Jaroszewskiego i przedsiębiorcę Piotra D.

źródło: kryminalnapolska.pl

ZOBACZ TAKŻE

Wspomóż pracę Pikio.pl
Jesteśmy jedynym dużym portalem informacyjnym, który NIGDY nie pobierał publicznych pieniędzy.
Dziękujemy!
Wesprzyj nas

Zobacz również