UDOSTĘPNIJ
fot. Pexels, Wikimedia/AnonMoos

Trudno uwierzyć, że to naprawdę miało miejsce. „The Guardian” opisuje historię transseksualnego psa. Co ciekawe, weterynaria pamięta kilka takich przypadków.

„The Guardian” opublikował historię psa, któremu zmieniono płeć. Jego właścicielka celowo wzięła z hodowli suczkę. Miała już doświadczenie w wychowywaniu samicy psa i nie chciała ryzykować.

Molly, jak nazywała się suczka, była drobnym pieskiem. Miała wszelkie cechy charakterystyczne dla samicy tego gatunku. Poza jedną, drobną rzeczą. Właścicielka prędko zauważyła, że Molly ma problemy przy oddawaniu moczu. Nadprogramowy kawałek skóry zwisał jej między tylnymi łapami.

Właścicielka postanowiła zabrać suczkę do weterynarza. Lekarz obejrzawszy zwierzę zawołał starszego stażem pracownika. Sytuacja zaniepokoiła właścicielkę. Przypomniała jej historię swojego poprzedniego psa, który zmarł na raka. Chwilę później usłyszała, że jej suczka jest… hermafrodytą. Nie znając znaczenia tego pojęcia kobieta zaczęła płakać, bojąc się o życie psa.

Hermafrodytyzm oznacza jednoczesne posiadanie męskich i żeńskich cech płciowych. Przypadłość dotyka jednego na 6,800 psów. Weterynarz polecił właścicielce obserwować zachowanie Molly. Po pewnym czasie okazało się, że u suczki dominują męskie cechy.

Pies został poddany operacji. Usunięto mu nie w pełni wykształconego penisa i jądra, ponieważ istniało prawdopodobieństwo, że dojdzie na nich do zmian rakowych. Pies zyskał jednak cewkę, poprzez którą mógł bezpiecznie oddawać mocz.

źródło: The Guardian

ZOBACZ TAKŻE

 

Wspomóż pracę Pikio.pl
Jesteśmy jedynym dużym portalem informacyjnym, który NIGDY nie pobierał publicznych pieniędzy.
Dziękujemy!
Wesprzyj nas

Zobacz również