UDOSTĘPNIJ

Węgrzy nie mogą uwierzyć w decyzję polskich władz. Budapeszt czuje się po prostu jawnie zdradzony przez polskie władze. Wszystko przez konflikt, w jaki wdały się Węgry i przekonanie o tym, że Polska wesprze swojego „bratanka”.

Chodzi o status mniejszości węgierskiej na zachodniej Ukrainie, która zdaniem węgierskich władz zostanie skrzywdzona przez wchodzące właśnie na Ukrainie prawo. Mowa o reformie oświaty, która odbierze mniejszościom możliwość nauki w języku ojczystym na wielu szczeblach edukacyjnych. Mowa o poziomach od IV klasy szkoły podstawowej po studia.

Węgrzy oskarżyli Ukraińców o to, że władze w Kijowie dążą do ukrainizacji wszystkich mniejszości na swoim terytorium. Budapeszt wezwał do batalii przeciw kontrowersyjnemu prawu inne państwa, które mają swoje mniejszości na Ukrainie. W sprawę chciano zaangażować Polskę, ale komunikat, który wydało MSZ, zaskoczył Węgrów. Ci nie mogli uwierzyć w to, co właśnie się stało.

– Polska nie widzi możliwości przeglądu Umowy o stowarzyszeniu czy Umowy o pogłębieniu strefy wolnego handlu z Ukrainą. Strona polska zachęca partnerów z Węgier i Ukrainy do rozwiązania spornej sprawy ustawy o oświacie drogą dialogu z uwzględnieniem poszanowania praw mniejszości i uwzględnieniem międzynarodowych i dwustronnych umówczytamy w komunikacie MSZ.

Węgrzy nie mają wątpliwości – w ten sposób Polacy po prostu zdradzili swojego odwiecznego sojusznika. Władze węgierskie są wzbudzone, ponieważ zawsze dotąd miały wspierać mocno polskie dążenia i decyzje. Całkiem niedawno w Warszawie był zresztą sam Viktor Orban, który od polskich polityków usłyszał wiele ciepłych słów. Pewne więc, że Budapeszt w nadchodzącym czasie całkiem inaczej będzie postrzegał Warszawę.

źródło: kresy.pl

Jakiej ksywki dorobił się Schetyna? Uśmiejesz się! Zabawne przydomki polityków


Jak relaksuje się Beata Szydło? Na to byś nie wpadł! Zaskakujące pasje polityków

Wspomóż pracę Pikio.pl
Jesteśmy jedynym dużym portalem informacyjnym, który NIGDY nie pobierał publicznych pieniędzy.
Dziękujemy!
Wesprzyj nas

Zobacz również