UDOSTĘPNIJ
źródło: wikimedia.org/Amber, opensocietyfoundations.org

Węgierskie władze są z siebie dumne. Udało im się przetrwać falę migrantów, a aktualnie notują jeszcze znaczny spadek uchodźców na granicach Węgier. Dopiero teraz jednak odkryli, że uchodźcy wcale nie maszerują przez Węgry, bo znudził im się ten kierunek. Okazuje się, że imigranci wyznaczyli nowy szlak.

Już nie przez Morze Śródziemne i na północ przez Bałkany zmierzają uchodźcy. Jak podał Gyoergy Bakondi, doradca premiera Węgier, Viktora Orbana, tysiące uchodźców ma teraz całkiem nową trasę. Wszystko przez wzmożone kontrole na granicach państw, które dotąd borykały się z dużą liczbą uchodźców.

Migranci kierują się teraz krajami byłego ZSRR w stronę Polski. Przez Ukrainę i Białoruś dociera do naszego kraju coraz więcej nielegalnych imigrantów. Bakondi przestrzegał przed takim obrotem sprawy już w przeszłości. Wiadome bowiem było, że migranci skierują się w stronę mniej szczelnych granic Unii Europejskiej.

Doradca Orbana zaapelował do polskich władz. Jego zdaniem, Warszawa powinna podjąć decyzję o zamknięciu wschodnich granic Polski dla wszelkich imigrantów. Kiedy bowiem tysiące tych ludzi dostanie się do Polski, nie będą mieli problemu, by przejść dalej – do innych krajów strefy Schengen. Wtedy znów Europę czeka zalew i kolejny kryzys migracyjny.

Polska najprawdopodobniej nie jest jednak celem wędrówki uchodźców. Jak dotąd bowiem imigranci traktowali Polskę jedynie jako kraj tranzytowy i szli dalej – do Niemiec i bogatszych krajów Europy zachodniej.

Bakondi przypomniał jeszcze o sprawie 7,5 tys. imigrantów, którzy przebywają aktualnie w Serbii. Doradca węgierskiego premiera jest zdania, że ludzie ci będą chcieli uciec z Serbii, ponieważ planowane jest umieszczenie ich w obozach i rejestracja. Z racji tego, że na granicy Serbia-Węgry stoi ogrodzenie, imigranci będą poszukiwać drogi przez inne kraje.

pt

Wspomóż pracę Pikio.pl
Jesteśmy jedynym dużym portalem informacyjnym, który NIGDY nie pobierał publicznych pieniędzy.
Dziękujemy!
Wesprzyj nas

Zobacz również