UDOSTĘPNIJ

W warszawskim lokalu wegańskiej burgerowni Krowarzywa, trwa akcja Inicjatywy Pracowniczej, której działacze są oburzeni zwolnieniem pracowników przez szefostwo po tym jak ci założyli związek zawodowy. Odbywają się gorące negocjacje. 

Pracownicy są oburzeni zwolnieniem po utworzeniu związku zawodowego, jak również żądają likwidacji nieproporcjonalnego do celu monitoringu wizyjnego, który według nich miał obserwować ich poczynania i naruszać prawo do prywatności.

Inicjatywa Pracownicza grozi, że jeśli przedsiębiorcy nie dogadają się ze związkami zawodowymi, to będą traktować Krowę jako lokal nieprzyjazny związkom. Trudno ocenić na ile poważnie traktują groźby właściciele.

Podczas strajku i okupacji pracownicy żądają zatrudnienia na umowach o pracę, stałej stawki godzinowej zamiast wynagrodzeń opartych na procencie od utargu, likwidacji monitoringu wizyjnego, uznania związku zawodowego i uzgadniania z reprezentacją pracowników i pracownic wszelkich decyzji wpływających na warunki pracy i poziom płac.

– Nie kupujcie burgerów w lokalu, który udaje że ma misję i jest społecznie odpowiedzialny, ale łamie prawa pracownicze i zwalcza związki zawodowe – apeluje IP.

Krowarzywa wydała oświadczenie w sprawie: 

– Bardzo nam przykro z powodu nieporozumienia w naszym zespole. W takich sytuacjach zwykle obydwie strony są winne. Wszyscy popełniamy błędy i całe życie się uczymy. Nieprawdą jest, że zwolniliśmy wszystkich pracowników. Zwolniona została jedna osoba. Prowadzimy rozmowy, staramy się dojść do porozumienia. W miejscach takich jak nasze, ważne jest zaufanie, wspólne cele i poglądy, a to nie zawsze się udaje. Chcielibyśmy, aby cały nasz zespół podzielał nasze podejście do jedzenia i pracy. Jesteśmy wymagającym pracodawcą, dlatego ma to odzwierciedlenie w naszym jedzeniu, lokalu, liczbie gości. Wymagamy od siebie i od innych. Obiecujemy wam, że nikt z tej sytuacji nie wyjdzie pokrzywdzony. Zależy nam na tym, aby pracowali u nas ludzie, którzy czują się zadowoleni, a nie zniewoleni ;) Własne brudy, jak każda rodzina, pierzemy za zamkniętymi drzwiami. Dogadujemy się już z ekipą. Wszystko wraca do normy. Przepraszamy wszystkich za niedogodności.

Polub fanpage pluralistycznego, bezstronnego portalu:

Wspomóż pracę Pikio.pl
Jesteśmy jedynym dużym portalem informacyjnym, który NIGDY nie pobierał publicznych pieniędzy.
Dziękujemy!
Wesprzyj nas

Zobacz również